Jak dobrze złożyć wniosek o upadłość? To nie zawsze najlepsza droga

Złożenie wniosku o upadłość konsumencką to nie zawsze najlepszy pomysł na poradzenie sobie z problemami finansowymi. Często jednak to jedyna opcja. Jak poprawnie złożyć taki wniosek? Wyjaśniamy.
Sąd (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Przez cały 2023 roku liczba ogłoszeń upadłości konsumenckiej w każdym kwartale przekraczała 5 tysięcy. W sumie zgłoszono ponad 17 tysięcy wniosków. Inflacja, rosnące koszty życia czy spadek dochodów popychają niektórych do takiej ostateczności. Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii Prawa Gospodarczego GKPG uważa jednak, że nie zawsze jest to najlepsza droga na poradzenie sobie z problemem. Na przykład w przypadku osoby młodej, która ma niewielki dług, możliwy do spłaty w ciągu osiemdziesięciu czterech miesięcy, czyli siedmiu lat lub spadkobierców, którzy wyzbyli się składników majątku - gdyż w takim przypadku syndyk je odzyska, a następnie sprzeda. 

Zobacz wideo Sebastian Ogórek: Ceny nie będą spadać, ale też inflacja nie będzie tak szybko rosnąć

Kto powinien zgłosić wniosek o upadłość?

- Postępowanie upadłościowe może okazać się rozwiązaniem dla osób, które ze względu na trudną sytuację nie są w stanie spłacać swoich wierzycieli. Szczególnie istotne powinno być dla potencjalnie zainteresowanych to, że po zrealizowaniu planu spłaty, dochodzi do umorzenia przeważającej części zobowiązań, powstałych przed ogłoszeniem upadłości. W związku z tym wierzyciel nie może już żądać spłaty swoich należności. Wydaje się zatem, że takie rozwiązanie może pozwolić osobom znajdującym się w naprawdę trudnej sytuacji na "nowy start" i poprawę swojej jakości życia - uważa radca prawny.  

Decydując się na upadłość, trzeba mieć świadomość tego, że wiążą się z nią poważne konsekwencje i obciążenia. Przede wszystkim zajęte zostaną przez syndyka pensje oraz inne dochody upadłego, oprócz takich świadczeń jak np. 500 plus, które nie podlegają zajęciu. Przy tym wysokość potrącenia co do zasady nie może przekraczać połowy wynagrodzenia w przypadku umowy o pracę - tłumaczy Goszczyński. Dłużnikowi pozostaje tylko minimalne wynagrodzenie i od momentu ogłoszenia upadłości może pokrywać tylko i wyłącznie bieżące koszty utrzymania.  

Musi też liczyć się z tym, że zostanie sprzedany cały jego majątek, a więc np. samochód, telewizor czy dom. Można nawet stracić rasowego psa czy kota, choć nie jest to częste. Uzyskane w ten sposób pieniądze są przekazywane wierzycielowi oraz na pokrycie kosztów postępowania (minimum 5 tysięcy złotych) poprzez specjalny rachunek bankowy.  

- Jeśli dłużnik nie posiada niczego wartościowego materialnie ani nie uzyskuje wynagrodzenia, to również ma prawo złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Brak majątku, pracy lub minimalnych dochodów nie stanowi żadnej przeszkody do ogłoszenia upadłości - wyjaśnia radca prawny.  

Jak złożyć wniosek o upadłość? 

Zgłoszenie wniosku u upadłość należy zacząć od złożenia wniosku w sądzie. Wymienić w nim trzeba wszystkich znanych wierzycieli oraz każdą z posiadanych zaległości. Jeśli długi zostaną umyślnie zatajone, to sąd nie dość, że może ich nie umorzyć, to jeszcze może nałożyć karę więzienia od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Wniosek można złożyć zarówno osobiście jak i online przez stronę Krajowy Rejestr Zadłużonych (tam też na bieżąco można śledzić postępowanie). Po rozpatrzeniu wniosku sąd wyznacza syndyka, który pozostaje w bezpośrednim kontakcie z dłużnikiem.  

- Zasadą jest, że w wyniku przeprowadzonej upadłości wobec dłużnika zostaje ustalony plan spłaty. Jego wykonanie skutkuje zazwyczaj umorzeniem wszelkich tych zobowiązań, których nie udało się pokryć - mówi Łukasz Goszczyński. Jest od tego kilka wyjątków, m.in. kary grzywny, alimenty i wymagające naprawienia szkody, wynikające z przestępstwa lub wykroczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem. - Oczywiście, jeżeli sytuacja danej osoby jest na tyle trudna, że nie ma ona możliwości dokonywania jakichkolwiek spłat, to istnieje możliwość, by sąd całkowicie umorzył jej zobowiązania - dodaje radca prawny. 

Wspominany plan spłaty po prostu określa, przez jaki czas i w jakiej wysokości dłużnik będzie dokonywał wpłat. - W pierwszej kolejności swoją propozycję formułuje syndyk masy upadłości, który po wnikliwym zapoznaniu się z sytuacją upadłego, powinien wziąć pod uwagę jego możliwości zarobkowe, tj. faktyczne oraz potencjalnie możliwe do uzyskania zarobki, a także przyczyny trudnej sytuacji finansowej oraz koszty jego życia - tłumaczy doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii Prawa Gospodarczego GKPG. Wniosek powinien być sformułowany w taki sposób, aby w pełni wykorzystać możliwości zarobkowe dłużnika.  

O okresie planu spłaty decydują powody, przez które doszło do ogłoszenia niewypłacalności. - Jeśli doprowadziła do tego lub istotnie zwiększyła stopień swojej niewypłacalności umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie zostanie ustalony na okres krótszy niż trzydzieści sześć miesięcy ani dłuższy niż osiemdziesiąt cztery miesiące. Jeśli jednak przyczyny trudnej sytuacji wynikały z innych powodów, np. z choroby, plan spłaty winien zostać ustalony na okres do 36 miesięcy - mówi Goszczyński i podkreśla jak ważne jest, aby we wniosku o ogłoszenie upadłości zwrócić uwagę na wszelkie okoliczności i szczegóły związane z trudną sytuacją materialną, bo to też może mieć wpływ na późniejszą egzekucje zobowiązań.  

Więcej o: