Poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Józefaciuk odwiedził sklep Action, w którym zaskoczyły go świąteczne ozdoby. Problem w tym, że sieć wystawiła na sprzedaż ledwie kilka dni po zakończeniu świąt Bożego Narodzenia... wielkanocne jajka oraz króliczki. "Święta, święta i po świętach/Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta/Umarł król, niech żyje król/Chwila po wigilii a zające już wystawione/Chyba przesada trochę" - skomentował Józefaciuk.
Jedna z komentujących zwróciła uwagę, że Action pominęło będące jeszcze po drodze do Wielkanocy - Walentynki. W odpowiedzi otrzymała zrzut ekranu z fanpage'a "Action Puławy", na którym widać, że z Action również walentynki można zaplanować z wyprzedzeniem. Nie jest to oficjalny fanpage sieci, ale post wrzucono niedawno i nic nie sugeruje, że jest to żart.
Sprawdziliśmy ofertę internetową Action. I rzeczywiście, pod hasłem "walentynki" w sprzedaży jest 10 produktów. Gdy wpiszemy Wielkanoc, produktów jest 31. Action nie sprzedaje jednak już żadnych czekoladowych mikołajów, w ofercie nie ma też bombek i choinek (ostały się tylko te czekoladowe i to pojedyncze produkty), a na hasło Boże Narodzenie wyskakują rzeczy, które mogłyby być prezentami, ale w żaden sposób nie nawiązuje do minionych świąt. Zdaje się więc, że oferta w Action jest sezonowa i nie można kupić tam bożonarodzeniowych produktów przez cały rok. To z kolei sugeruje, że walentynkowe oraz wielkanocne ozdoby do sprzedaży wprowadzono na wiele tygodni przed tymi świętami celowo.