Palikot vs. Wojewódzki. Teraz odpowiada biznesmen. "Kuba, Ty Ancymonku!"

Janusz Palikot "odpowiedział" na wyznanie Kuby Wojewódzkiego dotyczące nieudanej biznesowej współpracy obu panów. Przy okazji postanowił upiec jeszcze jedną pieczeń przy tym ogniu.
Janusz Palikot
Fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl

"Kuba Ty Ancymonku!" (pisownia oryginalna) - zaczyna wpis na X Janusz Palikot, w odpowiedzi na stanowisko Kuby Wojewódzkiego. Dziennikarz wcześniej, w swoim wpisie w mediach społecznościowych odciął się od działań byłego posła w związku z nieciekawą sytuacją spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina. 

Janusz Palikot odpowiada Kubie Wojewódzkiemu i reklamuje książkę

Zobacz wideo Duda po spotkaniu z Hołownią: Nie doszliśmy do porozumienia

"Szczegóły mojej współpracy z Kubą Wojewódzkim (3 lata!) i nie tylko z nim, opisałem w mojej nowej książce 'Kulisy Biznes - Show, czyli jak wydałem 220 mln'. Coming soon! (przedsprzedaż już niedługo). Książka ma 'zaledwie' 300 stron więc z góry uprzedzam, że nie udało mi się napisać o wszystkim" - czytamy we wpisie Janusza Palikota, który przy okazji reklamuje swoją książkę. 

Wojewódzki odcina się od Palikota

W poniedziałek 8 stycznia Kuba Wojewódzki postanowił rozliczyć się ze współpracy z Januszem Palikotem. Dziennikarz wytłumaczył w internecie, że z biznesmenem założyli wspólnie spółkę Przyjazne Państwo, która wypuściła na rynek piwo BUH oraz wódkę WYBUHOWA. Wojewódzki utrzymuje, iż w firmie odpowiadał za marketing, design produktów oraz kreowanie nowych marek. Pisze o zaprzyjaźnionych pracownikach, którzy do dzisiaj nie dostali zapłaty za prace dla firmy, którą przecież prowadził razem z Palikotem. Firmę następnie wchłonęła spółka Palikota, Manufaktura Piwa, Wódki i Wina. 

Z wpisu Wojewódzkiego wybraliśmy najważniejsze/najciekawsze cytaty:

  • "Nie byłem w zarządzie ani radzie nadzorczej tej firmy. Nie podejmowałem żadnych decyzji finansowych oraz nie miałem w nie żadnego wglądu. Nie wziąłem z tej firmy ANI ZŁOTÓWKI dywidendy. Za całą strategię finansową spółki odpowiadał Janusz".
  • "Nie byłem ani w zarządzie, ani w radzie nadzorczej Manufaktury Piwa i Wódki. Nie jestem i nie byłem właścicielem i zarządcą Holdingu, jak sugerują niektóre media, tylko jego pasywnym inwestorem. Nie miałem żadnego wpływu oraz wglądu w jego działania finansowe (...). Nie wziąłem z tej firmy ANI ZŁOTÓWKI".
  • "W momencie, gdy publiczne aktywności finansowe Janusza zaczęły przyjmować niepokojące formy informowałem go o tym mailowo. Że jest mi to obce i stanowczo się od tego odcinam." 
  • "Wszystkim, którzy dołączyli do tego biznesu ze względu na moją tam obecność mogę napisać szczere PRZEPRASZAM. Podobnie jak Wy zaufałem i podobnie jak Wy poniosłem porażkę. I w tej materii ze smutkiem przyznaję - TAK TO MOJA WINA". Dalej Wojewódzki dodaje, że popełnił błędy, bo nie dopilnował i "nie precyzował swego zaangażowania", ani nie uprzedzał o swojej roli, czy utracie zaufania do Palikota.
  • "Zostałem rozegrany jak amator. Jest mi głupio i jest mi wstyd. Od wielu miesięcy nie mam kontaktu z Januszem ani władzami firmy. Jestem na ścieżce formalnego kończenia swojej tam obecności" - kończy swój wpis. 

Wierzyciele poszli z Januszem Palikotem na układ

W sierpniu informowaliśmy, że jeden z inwestorów złożył do sądu wniosek, który mógł skończyć się upadłością Manufaktury Piwa, Wódki i Wina. Szczególnie, że w jego ślad poszły kolejne osoby, które włożyły w biznesy dziesiątki, a niekiedy setki tysięcy złotych. Do przeszło 254 mln zł długu w MPWiW doszło jeszcze zadłużenie Browaru Tenczynek. Tam wobec 2,3 tys. wierzycieli dług firmy wyniósł 84,4 mln zł. Łącznie więc przedsiębiorstwa powiązane z Palikotem muszą oddać ok. 300 mln zł czterem tysiącom osób.  

Inwestorzy chcieli jednak ratować firmę, wśród nich był Marek Maślanka, który pomagał przy restrukturyzacji i zaproponował dzierżawę alkoholi, które należały do MPWiW. W listopadzie wierzyciele zaakceptowali propozycję układu zaproponowaną przez MPWiW. Za ugodą głosowało 425 wierzycieli, których roszczenia opiewały na 117 mln zł. Przeciwko było 21 inwestorów, którzy zainwestowali w Manufakturę Piwa Wódki i Wina ok. 4 mln zł - informował portalspozywczy.pl. Mimo układu, Palikot informował, że w ramach zabezpieczenia roszczeń jednego z wierzycieli spółki przejęto dwa jego domy, warte około 7 mln zł. 

- To mnie bardzo cieszy. Po tych wielu miesiącach niespania, wielu miesiącach hejtu, nagonki. Udowadniania, że jest jakaś piramida finansowa, jednak właściciele ponad 70 proc. kwoty wierzytelności zagłosowali za porozumieniem - mówił wówczas Janusz Palikot na specjalnym nagraniu udostępnionym na Facebooku.

Porozumieć nie udało się natomiast z wierzycielami Browaru Tenczynek. Za było 59 proc. głosujących, którzy zainwestowali 15,2 mln zł. Natomiast przeciwko opowiedziało się 41 proc. głosujących, których roszczenia wynoszą 11,9 mln zł. 

Więcej o: