Odwołano prezeskę ZUS Gertrudę Uścińską. "Nowe wyzwania, wymagają nowego otwarcia"

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że skierowano do premiera wniosek o odwołanie ze stanowiska prof. Gertrudę Uścińską. Od 2016 roku była prezeską Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Prezeska ZUS Gertruda Uścińska
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Jak można przeczytać w oficjalnym komunikacie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, stojąca na czele resortu Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała do premiera wniosek o odwołanie ze stanowiska prezeskę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Prof. Gertruda Uścińska była szefową ZUS od 2016 roku. Nie wiadomo jeszcze, kto ją zastąpi. 

Zobacz wideo Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie obiecywaliśmy dobrowolnego ZUS-u wszystkim chętnym

Prof. Gertruda Uścińska straciła stanowisko. Szefowa MRPiPS złożyła wniosek o odwołanie prezeski ZUS

Na oficjalnym profilu ministerstwa na platformie X przekazano, że ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej złożyła wniosek o odwołanie szefowej ZUS-u. "W dniu 9 stycznia br. Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła na ręce Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska wniosek o odwołanie Prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej z zajmowanego stanowiska" - czytamy w oświadczeniu. 

Do sprawy odniosła się także sama Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. "Zakład Ubezpieczeń Społecznych to liczne zadania i obowiązki na rzecz bezpieczeństwa socjalnego Polek i Polaków, realizowane przez ponad czterdzieści tysięcy pracownic i pracowników zasługujących na godne warunki pracy i płacy" - napisała na X. "Nowe wyzwania w obszarze ubezpieczeń społecznych, jakie stawia przed sobą rząd koalicji 15 października, wymagają nowego otwarcia, gwarantującego odpowiedzialne zarządzanie tak ważną instytucją" - dodała. 

Kim jest prof. Gertruda Uścińska? Na czele ZUS stała od 2016 roku

Prof. Gertruda Uścińska z wykształcenia jest prawniczką. Studia ukończyła na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Tytuł profesora nauk społecznych otrzymałą w 2015 roku. Niedługo później, bo w lutym 2016 roku objęła kierownictwo w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Wcześniej pracowała naukowo na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie była prodziekanem ds. studenckich i szefową Zakładu Zabezpieczenia Społecznego Instytutu Polityki Społecznej. W czasie jej kadencji jako prezes ZUS instytucja przeszła gruntowne zmiany m.in. technologicznie. Otrzymała także dodatkowe obowiązki, jak wypłaty 500 plus (a później 800 plus) i dodatkowe świadczenia emerytalne.  

Informacje o tym, że nowa koalicja rządowa będzie chciała zmienić szefostwo w ZUS-ie, pojawiły się już po wyborach. Głosy były jednak w tej sprawie różne. Jak pisał serwis money.pl z jednej strony prof. Uścińska miała za sobą grono pozytywnie opiniujących ją przedsiębiorców. Z drugiej strony członkowie rządu twierdzili, że w ZUS, tak jak każdej innej podległej im instytucji, potrzebny będzie audyt. Pojawiły się również opinie, że nie będzie chętnych na miejsce prof. Uścińskiej. - Powiem szczerze, że nie zdziwiłabym się, gdyby opozycja nie miała wielu chętnych na to stanowisko. To newralgiczny odcinek rządzenia - mówił w rozmowie z money.pl pracownik ZUS. 

Zaledwie kilka dni temu "Rzeczpospolita" rozmawiała z prof. Uścińską o jej przyszłości w ZUS. "To, co robię, jest ważne dla obywateli. Każdego dnia są do załatwienia kolejne sprawy. Nowe decyzje do podjęcia. Przed nami dalsze reformy mające na celu przeobrażenie ZUS w nowoczesną, scentralizowaną, sprawną instytucję. To, co mogę powiedzieć, to że jestem osobą propaństwową, skupioną na dalszym reformowaniu tej instytucji publicznej poprzez depapieryzację obiegu dokumentów i kontaktu z naszymi klientami, automatyzację, wprowadzanie elastycznej struktury organizacyjnej, a także poprawę warunków płacy i pracy oraz budowę wysoko wykwalifikowanego zespołu" - odpowiedziała Uścińska zapytana wprost o to, czy zostaje na stanowisku. 

Więcej o: