Glapiński zdradził ile NBP ma złota. Pokazał wykres. A ceny? "Sytuacja inflacji jest bardzo zła"

- Nowy rok zaczyna się bardzo dobrze, gospodarka kwitnie. Sytuacja inflacji jest bardzo zła, co nas cieszy - powiedział prezes NBP Adam Glapiński na środowej konferencji prasowej. We wtorek RPP pod jego przewodnictwem utrzymała stopy procentowe na dotychczasowym poziomie (główna stopa 5,75 proc.).
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Sytuacja w gospodarce jest kwitnąca, zaś sytuacja inflacji jest bardzo zła, co nas cieszy. Projekcja inflacyjna NBP trafiła w punkt. Podałbym państwu szampana, gdybym mógł

- powiedział w środę podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Inflacja w grudniu, według szybkiego szacunku GUS, wyniosła w grudniu 6,1 proc. Glapiński przypomniał swoją prognozę sprzed kilku miesięcy, że inflacja na koniec 2023 r. wyniesie około 6 proc.

 

Glapiński: Polska szczęśliwie ominęła recesję, m.in. dzięki mądrej polityce pieniężnej NBP

Polska szczęśliwie ominęła recesję, m.in. dzięki mądrej polityce pieniężnej NBP. W trzecim kwartale 2023 r. PKB Polski urósł o 0,5 proc., w czwartym według nas dynamika PKB nadal przyspieszała

- mówił prezes NBP. Zauważał, że inflacja w Polsce wyraźnie spadła, od lutego do grudnia o ponad 12 punktów procentowych (z 18,4 proc. do 6,1 proc.).

Inflacja miesiąc do miesiąca, czyli ta odczuwalna, w ujęciu psychologicznym, od dawna nie istnieje

- mówił szef NBP. Jak wynika z danych GUS, od kwietnia 2023 r. mieliśmy tylko cztery miesiące, w których ceny urosły z miesiąca na miesiąc (w tym maksymalnie o 0,7 proc.).

embed

Glapiński przekonywał też, że inflacja w Polsce jest wyraźnie niższa niż w innych krajach naszego regionu, np. w Czechach, Rumunii czy na Węgrzech.

Glapiński: inflacja w najbliższych miesiącach mocno spadnie

Spodziewamy się w kolejnych miesiącach wyraźnego spadku inflacji, nawet poniżej 3 proc. Możliwe, że będzie to nawet 2,5 proc. [cel inflacyjny NBP - red.], może nawet niżej

- dodawał szef NBP. Wyjaśniał, że to efekt zamrożenia niektórych cen, ale też mniejszej presji popytowej i obniżenia oczekiwań inflacyjnych konsumentów. - Firmom jest relatywnie trudniej podnosić ceny. Producenci i sprzedawcy napotykają na opór rynku - mówił Glapiński. Dodawał, że wysoka inflacja w latach 2022-2023 to była przede wszystkim "inflacja zysków, marż". 

Niska jest też presja kosztowa. Ceny surowców są istotnie niższe niż rok temu

- mówił też prezes NBP. Do przyczyn spadku inflacji Glapiński włączył też efekt umocnienia złotego w 2023 r. 

Glapiński: w drugiej połowie roku inflacja może mocno wzrosnąć

Przewidywanie inflacji na kolejne kwartały obarczone jest ogromną niepewnością. W drugiej połowie roku inflacja na pewno wzrośnie, może nawet znacząco, do 6-7 proc.

- powiedział szef NBP. Jak wyjaśniał, będzie to zależało m.in. od stawki VAT na żywność (obecnie 0 proc. do końca marca, "normalny" poziom to 5 proc.). - Gdyby VAT na żywność wrócił do 5 proc., to inflacja urosłaby o 0,9 punktu procentowego - wyliczał Glapiński. Drugim czynnikiem niepewności są ceny gazu, ogrzewania i energii elektrycznej. Na razie są one zamrożone do końca czerwca.

Gdyby od połowy roku całkowicie odmrozić te ceny, to inflacja mogłaby wzrosnąć nawet o prawie cztery punkty procentowe. Jest to mało prawdopodobne. Ale możliwe, że te ceny będą rosnąć stopniowo

- wyjaśniał Glapiński. 

Trzecim elementem, który może mieć wpływ na inflację w dalszej części roku, to według szefa NBP większa presja popytowa w gospodarce na skutek wzrostu wynagrodzeń. Nie będzie to miało jednak według Glapińskiego aż tak dużego wpływu na inflację - o 0,1 punktu procentowego w 2024 r. i 0,4 proc. w 2025 r.

Utrzymuje się duża niepewność co do tempa wzrostu gospodarczego. Wszystko wskazuje na to, że wzrost PKB będzie dalej przyspieszał. To oczywiście dobrze, ale jednak może to ewentualnie podwyższać inflację

- dodawał szef NBP.

Glapiński powiedział też, że Narodowy Bank Polski cały czas zakłada, że inflacja spadnie na stałe do celu inflacyjnego pod koniec 2025 r. Powtarzał jednak, że bardzo wiele będzie zależeć od wspomnianych wcześniej czynników, czyli m.in. polityki regulacyjnej rządu.

Co ze stopami w kolejnych miesiącach?

Gdybyśmy przyjęli, że stan obecnych regulacji będzie pozostawał bez zmian, to powinniśmy mocno obniżać stopy. Ale wszyscy wiemy, że nie jest możliwe, żeby te wszystkie elementy tarcz były utrzymane

- powiedział na konferencji prezes NBP. Dodawał, że Rada Polityki Pieniężnej będzie reagowała na napływające dane. Szef NBP nie powiedział tego otwarcie i na 100 procent, ale dał do zrozumienia, że przynajmniej do marca obniżek stóp nie będzie.

Glapiński nie wykluczył podwyżki stóp, gdyby RPP otrzymała "informacje statystyczne i regulacyjne, że w kolejnych kwartałach będzie silniejszy wzrost inflacji niż zakładamy". - Ale w tej chwili nie widać, żeby tak miało być - mówił szef NBP. Dodawał, że wątpi w podwyżki stóp. - Te stopy są nadal bardzo wysokie, wciąż mrożą gospodarkę - wyjaśniał Glapiński.

Glapiński: w 2023 r. dalej kupowaliśmy złoto

W 2023 r. powiększyliśmy zasoby złota o 130 ton. Gdy zostawałem prezesem NBP, mieliśmy 100 ton złota. Obecnie posiadamy 360 ton złota, to około 13 proc. naszych rezerw. Zmierzamy do 20 proc. Według mnie tyle trzeba mieć, żeby się czuć bezpiecznym. Część tego złota trzeba mieć w bezpiecznych lokalizacjach, m.in. w Nowym Jorku i Londynie, ale dużo też mamy w Polsce

- poinformował też prezes NBP. 

embed

RPP: stopy bez zmian

We wtorek 9 stycznia Rada Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem Adama Glapińskiego zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Główna stopa NBP to zatem wciąż 5,75 proc. (od października 2023 r.). Taka decyzja była spodziewana przez rynek. 

Zobacz wideo Czy młodym Polakom dobrze żyje się w Polsce? Jak podchodzą do 800 plus? [SONDA]

***

Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: