Rachunki za wodę ostro w górę. Mieszkańcy łapią się za głowy i portfele. Są nowe taryfy

Nowe taryfy za wodę i ścieki dotknęły mieszkańców wielu polskich miast. Wody Polskie postanowiły "odblokować" podwyżki. Wiemy, jak mocno podrożały woda i ścieki.
Woda (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

W Polsce funkcjonuje ok. 2,7 tys. przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych i dokładnie tyle samo wniosków taryfowych jest kierowanych do Wód Polskich. Podwyżki opłat za dostarczanie wody i odbiór ścieków były przez kilka lat blokowane. Teraz ruszyła fala podwyżek.

Zobacz wideo Patryk Kuzior: Politycy podnoszą pensję minimalną, by zdobyć społeczne poparciePatryk Kuzior: Politycy podnoszą pensję minimalną, by zdobyć społeczne poparcie

Wody wydały zgody na nowe taryfy. Woda i ścieki mocno podrożały

"W wielu miastach Wody Polskie wydały zgody na nowe taryfy i zaczęły one obowiązywać. Nie obyło się jednak bez protestów ze strony mieszkańców, a nawet radnych" - pisze portalsamorzadowy.pl. W Białej Podlaskiej podwyżka wody sięgnęła 63 proc. a za ścieki 80 proc. Natomiast w Poznaniu oraz w okolicznych miastach i gminach, gdzie działa spółka Aquanet, metr sześcienny wody podrożał z 5,08 zł brutto do 5,82 zł, a ścieki z 7,68 zł do 9,01 zł brutto.

W Szczecinie woda i ścieki podrożały średnio o 6 zł w przeliczeniu na jedną osobę w gospodarstwie domowym. Tymczasem w Opolu po wprowadzeniu nowej taryfy cena za wodę i ścieki wzrośnie o 37 proc. - wylicza serwis.

Prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie Paweł Sikorski tłumaczył niedawno, że spółki wodociągowo-kanalizacyjne od 2021 r. zmagały się z dużymi problemami finansowymi. - Sytuacja branży z roku na rok drastycznie się pogarsza, czego potwierdzeniem są dane ankietowe zebrane przez Izbę. Z analizy ankiet wynika, że 90 proc. firm wodociągowo-kanalizacyjnych wstrzymało inwestycje, na koniec 2022 r. około 81 proc. firm zanotowało straty, natomiast w pierwszym kwartale 2023 r. stratę miało ok. 77 proc. ankietowanych podmiotów, a 40 proc. sygnalizowało, że straciło płynność - mówił Sikorski w rozmowie z portalsamorzadowy.pl. Dodał, że część spółek zmuszona była m.in. zamrozić wzrost wynagrodzeń i zaciągnąć dodatkowe zobowiązania finansowe.

Prezydent Bytomia: Proszę zobaczyć na rachunki za prąd, gaz, ciepło i ile kosztował bochenek chleba

Decyzję o podwyżkach cen za wodę i ścieki skomentował prezydent Bytomia Mariusz Wołosz. - Skończył się cennik obowiązujący w naszym mieście, który był przygotowywany i kalkulowany w 2020 roku. Proszę zobaczyć na rachunki za prąd, gaz czy za ciepło z 2020 roku. Proszę przypomnieć sobie, ile kosztował bochenek chleba. Tak samo jest z kalkulacją cen wody - mówił na nagraniu opublikowanym w serwisie YouTube.

Prezydent Bytomia wskazał, że dziś cena prądu jest wyższa o 230 proc. w porównaniu do 2020 roku. Zakup wody jest droższy o 37 proc., a remonty sieci są droższe o 35 proc. - Drożeją materiały, kilkukrotnie wzrosły koszty płacy. Więc taka właśnie jest różnica. Eksploatacja [podrożała - przyp. red.] o 22 proc. - dodał.

Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne wyliczyło cenę za dostarczanie 1 m sześc. wody i odprowadzanych ścieków w sumie na 20,21 zł. - Stawki bytomskie są porównywalne z innymi miastami. Nie są na pewno najwyższe. Zabrze, Tarnowskie Góry czy Radzionków są jeszcze przed uchwaleniem nowej taryfy. Przedsiębiorstwo wodociągowe nie może realizować tego zadania poniżej ponoszonych kosztów - wyjaśnił Mariusz Wołosz.

Więcej o: