Prezydent Andrzej Duda do Very Jourovej: I co ja mam ludziom powiedzieć?

Komisja Europejska nie zajmuje się indywidualnymi kwestiami - takie stanowisko miała przekazać wiceprzewodnicząca Komisji Vera Jourova podczas spotkania w Davos z prezydentem Andrzejem Dudą, który poruszył m.in. kwestię uwięzienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Prezydent Andrzej Duda rozmawiał w Davos z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Verą Jourovą
Fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Vera Jourova tłumaczy, że Komisja nie reagowała także na indywidualne przypadki w Rumunii, na Słowacji, czy na Malcie. Komisja podkreśla również, że nie jest sądem konstytucyjnym i nie ma kompetencji do oceny, co jest łamaniem konstytucji w Polsce, a co nie jest i że ocenia jedynie zgodność z unijnymi traktatami. W środę po południu prezydent Andrzej Duda ujawnił, co dokładnie przekazał wiceszefowej KE.

Zobacz wideo Czy Duda skieruje ustawę budżetową do Trybunału Konstytucyjnego? Kowalski: W mojej ocenie powinien

Prezydent Andrzej Duda poinformował na konferencji prasowej, że to Vera Jourova prosiła o spotkanie i to wiceszefowa KE "wskazała tematy, o których chce rozmawiać". Dodał, że były dwa główne zagadnienia: kwestia relacji Polska-Ukraina i kwestia kohabitacji w tym zakresie z nowym rządem, oraz bieżąca sytuacja w naszym kraju. W ostatnim przypadku chodziło o zmiany w mediach publicznych i kwestię zmian w systemie sprawiedliwości. - Wspomniała też o sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - dodał prezydent. 

Ja powiedziałem, że zmiany w mediach publicznych były dokonywane z rażącym naruszeniem prawa i że to było złamanie ustawy i w istocie złamanie konstytucji. Dodałem także, iż w ostatnim czasie dochodzi do kolejnej próby zamachu na kolejną instytucję z absolutnym naruszeniem prawa, ustawy i konstytucji przede wszystkim w aspekcie uprawnień prezydenckich

- przekazał prezydent.

Prezydent Duda: I co ja mam ludziom powiedzieć?

Andrzej Duda wyjaśnił, że chodzi w tym przypadku o "próbę odwołania Prokuratora Krajowego". - Mówię: Pani komisarz, nie reagujecie w ogóle w Komisji Europejskiej. Poprzednio byliście absolutnie uwrażliwieni na każdą próbę jakiejkolwiek zmiany prawnej w Polsce i bez przerwy mówiliście o naruszeniu zasad praworządności. Podejmowaliście działania kontestujące kwestie praworządności i za każdym razem uznawaliście zmiany w tym zakresie za idące w kierunku jej naruszenia. A w tej chwili, kiedy prawo jest naruszane w sposób wyrazisty, naruszana jest konstytucja, państwo w ogóle nie reagujecie - dodał Andrzej Duda. 

- Proszę zobaczyć przed jakim problemem mnie państwo stawiacie jako prezydenta, który pochodzi z obozu konserwatywnego, i którego wyborcy pytają: panie prezydencie, to jak jest z tą Unią Europejską? A ja mówię, obecność Polski w Unii to jest polska racja stanu (...). I co ja mam teraz tym ludziom powiedzieć? Jak wygląda funkcjonowanie europejskich instytucji? Jak wygląda sprawiedliwość i równe traktowanie w ramach Unii Europejskiej? Jeżeli jedna władza jest bez przerwy atakowana dlatego, że pochodzi z innego obozu politycznego niż ten, do którego państwo należycie. A jak przychodzi władza z waszego obozu politycznego, to nagle okazuje się, że właśnie zmiana władzy w Polsce była najważniejszym kamieniem milowym, który trzeba spełnić, by zakończyć dyskusję o praworządności - relacjonował spotkanie Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że nie otrzymał na swoje pytania odpowiedzi "poza stwierdzeniem, że w istocie to jeszcze nie dotyczy kwestii praworządności". - No w moim przekonaniu dotyczy i tutaj jak widać mamy różnicę zdań - podkreślił Duda. 

Prezydent o Kamińskim i Wąsiku: Powiedziałem, że jest to spór prawny

Andrzej Duda wyjawił także, co mówił w kwestii sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. - Powiedziałem, że jest to spór prawny, który niestety prowadzony jest w takim kierunku, że moja prerogatywa nie jest uznawana przez sądy - oznajmił prezydent. Dodał, że powiedział także Jourovej, iż jest to bardzo "specyficzna sytuacja, także w aspekcie Unii Europejskiej". - Bo ludzie za walkę z korupcją zostali skazani i wsadzeni do więzienia, a ludzie którzy mają zarzuty korupcyjne, są wysyłani do europarlamentu, są często zwalniani przez sądy i bardzo trudno jest wobec nich prowadzić postępowanie karne i często są w bardzo delikatny sposób karani. Tymczasem bardzo surowe kary zostały nałożone na tych, którzy zajmowali się walką z korupcją - powiedział Andrzej Duda. 

Więcej o: