Andrzej Duda podsumował ostatni dzień pobytu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davosl. Prezydent i szef MSZ Radosław Sikorski odbyli serię dwustronnych spotkań. - To kolejne Forum w Davos, na którym Polska była widoczna. Również minister Radosław Sikorski odbył wiele spotkań. Oceniam ten szczyt za bardzo udany, który zdominowały kwestie rosyjskiej agresji na Ukrainę - mówił prezydent.
- Zachęcamy w Davos do inwestycji u nas, ale ważne jest także to, aby ta część Europy się rozwijała. W ocenie ekspertów prognozy rozwoju są dla nas bardzo dobre - stwierdził.
Prezydent odniósł się do doniesień medialnych o zablokowaniu przez niego ustawy budżetowej, w związku z czym Polska stanęłaby przed koniecznością przeprowadzenia przyspieszonych wyborów parlamentarnych.
- Ustawa budżetowa to jest przede wszystkim odpowiedzialność rządu, dlatego m.in. prezydent jest konstytucyjnie pozbawiony prawa weta. Jedyną kwestią, którą prezydent może i powinien rozpatrywać, jest kwestia zgodności samego budżetu z Konstytucją, jak i procedury, w który został on przyjęty - mówił.
Prezydent zapowiedział, że gdy ustawa trafi na jego biurko, będzie poddana pełnej analizie konstytucyjnej. - To będzie jedyny aspekt, w jakim będziemy to oceniali - zaznaczył.
- Jeżeli budżet będzie przyjęty, nawet skierowanie go do TK nie powoduje przedterminowych wyborów. Mam nadzieję, że będę mógł spokojnie go podpisać - przekazał Duda.
Prezydent podkreślił, że w ostatnim czasie "mamy szereg przypadków, kiedy członkowie rządu naruszyli Konstytucję, nawet w sposób drastyczny".
- Naruszył Konstytucję minister Sienkiewicz, działając wobec zarządów mediów. Naruszył Konstytucję także i minister Bodnar, próbując usunąć prokuratora krajowego, ale mam nadzieję, że w przypadku budżetu do czegoś takiego nie będzie i będę mógł go spokojnie podpisać - dodał.
Duda odniósł się również do dyskusji wokół elektrowni atomowej na Pomorzu. - Mogę zaapelować do Premiera Donalda Tuska, to niezwykle potrzebna Polsce inwestycja i musi zostać zrealizowana jak najszybciej. To inwestycja, której negocjacje trwały długo, by amerykańska technologia mogła być w Polsce realizowana - mówił.
- Apeluję do rządu, by jak najszybciej przystąpić do budowy elektrowni. Każda zmiana decyzji o lokalizacji powoduje konieczność rozpoczęcia tego procesu od nowa i zajmie całe lata. To niezwykle potrzebna inwestycja, która zapewni Polsce suwerenność energetyczną - zakończył prezydent.