Dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski poinformował, że Oskar Szafarowicz został poproszony o odejście z PKO BP. Szafarowicz skomentował te doniesienia. "Jestem pracownikiem PKO BP, pozdrawiam" - napisał działacz PiS na portalu X.
Mariusz Gierszewski przekazał informacje na temat Oskara Szafarowicza 18 stycznia w podcaście "Podejrzani politycy". - Z tego, co nam się udało dowiedzieć, to doszło tam do bardzo wyraźnej prośby, żeby za porozumieniem stron odszedł z pracy (...). Zdaje się, że dojdzie do tego odejścia. Można powiedzieć, że jest to takie "autoczyszczenie", ponieważ tym bankiem rządzi nadal zarząd, który przyszedł za poprzedniego rządu - powiedział dziennikarz Radia ZET.
Gierszewski zauważył, że kadrami PKO BP "zarządza osoba zaufana byłego premiera Morawieckiego". Jego zdaniem prośba skierowana do Szafarowicza, którego dziennikarz nazwał "złotym dzieckiem PiS-u", pokazuje, że w banku "dochodzi do pewnej zmiany w myśleniu".
Zatrudnienie Oskara Szafarowicza w PKO BP było krytykowane przez część komentatorów, którzy zwracali uwagę na niewielkie doświadczenie 23-letniego działacza PiS. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w maju ubiegłego roku Oskar Szafarowicz odniósł się do tych zarzutów.
- To jest pewna hipokryzja ze strony środowisk, które się mienią obrońcami wolności, tolerancji, szacunku. Z jednej strony zachęcają młodych do aktywności publicznej i twierdzą, że wszystkie poglądy są akceptowane, należy je szanować, tolerować. A gdy przychodzi młody człowiek o prawicowych poglądach, od razu jest dyskryminowany: od uczelni, przez miejsca pracy, które podejmuje, po jakąś opinię bieżącą - powiedział Szafarowicz.
Oskar Szafarowicz podkreślił, że zajmuje w PKO BP "najniższe merytoryczne stanowisko". - Nie jest to żadna funkcja polityczna czy kierownicza. Jestem szeregowym członkiem tego zespołu. Praca jest bardzo pozytywna, nie ma nic wspólnego z polityką - dodał.