Oskar Szafarowicz tłumaczy się z posady w PKO. Młody działacz PiS uważa, że jest dyskryminowany

Oskar Szafarowicz tłumaczył w Radiu Szczecin, że jego posada w PKO BP nie jest polityczna. - Jestem szeregowym członkiem tego zespołu. Praca jest bardzo pozytywna, nie ma nic wspólnego z polityką - powiedział młody działacz PiS i stwierdził, że jest dyskryminowany za młody wiek i prawicowe poglądy.
Oskar Szafarowicz
fot. Twitter.com/Szafarowicz2001

Na początku kwietnia okazało się, że znany z kanału "Okiem młodych" w mediach społecznościowych 23-letni Oskar Szafarowicz dostał posadę w państwowym PKO BP. Działacz zajmował już dwa stanowiska w banku i, jak donosiła WP, na żadne z nich nie spełniał wymagań oczekiwanych w ogłoszeniu. O te sprawę Szafarowicz był pytany w Radiu Szczecin, gdzie uznał, że media odwróciły "kota ogonem". Jak wyjaśniał, pracuje jako specjalista, co w korporacyjnym słowniku oznacza "najniższe merytoryczne stanowisko". - Nie jest to żadna funkcja polityczna czy kierownicza. Jestem szeregowym członkiem tego zespołu. Praca jest bardzo pozytywna, nie ma nic wspólnego z polityką - mówił działacz. 

Zobacz wideo Ratownicy o absurdzie systemu: Nie możemy podawać leków

Oskar Szafarowicz tłumaczy się z posady w PKO. Uważa, że jest dyskryminowany

Prowadzący wywiad spytał, czy Szafarowicz nie ma wrażenia, że jest dyskredytowany z powodu młodego wieku. Działacz podjął temat i uznał, że powodem ataków jest jego młody wiek oraz poglądy. - To jest pewna hipokryzja ze strony środowisk, które się mienią obrońcami wolności, tolerancji, szacunku. Z jednej strony zachęcają młodych do aktywności publicznej i twierdzą, że wszystkie poglądy są akceptowane, należy je szanować, tolerować. A gdy przychodzi młody człowiek o prawicowych poglądach, od razu jest dyskryminowany: od uczelni, przez miejsca pracy, które podejmuje, po jakąś opinię bieżącą - stwierdził.

W kwietniu Szafarowicz został zatrudniony jako specjalista w "obszarze prezesa zarządu, pionie zarządzania personelem, w biurze zarządzania wartością pracownika, w zespole planowania i sprawozdawczości". Nie minął nawet miesiąc, a działacza przeniesiono z zespołu planowania i sprawozdawczości do sekcji rekrutacji w zespole "contact center HR", gdzie pracuje jako "specjalista ds. rekrutacji" - wynika z danych z wewnętrznej bazy banku, do której dotarła Wirtualna Polska.

Z ogłoszeń PKO BP wynika, że na pierwsze stanowisko Szafarowicza w banku wymagane było wykształcenie wyższe, najlepiej w kierunku ekonomii lub finansów. 23-latek nie posiada kompetencji na to stanowisko, bo aktualnie studiuje na drugim roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim - informuje WP. Według portalu do objęcia drugiego stanowiska Szafarowicz również nie miał kompetencji, o których bank pisze w ogłoszeniu. Tym razem studia wyższe nie były wymogiem, ale PKO BP podkreśliło, że kandydaci powinni mieć minimum dwa lata doświadczenia w samodzielnym prowadzeniu projektów rekrutacyjnych. A jak wynika z ustaleń WP, młody działacz nigdy nie zajmował się zawodowo tego rodzaju aktywnością.

Kim jest Oskar Szafarowicz?

Oskar Szafarowicz dał się szerzej poznać opinii publicznej w sierpniu ubiegłego roku, gdy wspólnie z dwojgiem innych sympatyków Prawa i Sprawiedliwości rozkręcił w mediach społecznościowych kanał Okiem młodych. Od tamtego momentu jego kariera wyraźnie nabrała rozpędu. W lutym tego roku media poinformowały, że działacz Forum Młodych PiS znalazł zatrudnienie w Krajowym Zasobie Nieruchomości. Instytucja odpowiada za realizację rządowego programu Mieszkanie Plus. Kieruje nim Arkadiusz Urban, wiceprezes Partii Republikańskiej. Szafarowicz został zatrudniony na stanowisko młodszego specjalisty ds. promocji. Od 1 kwietnia 23-latek prowadzi program "Hity w Sieci" w prorządowej stacji TV Republika.

Więcej o: