Nigdy tylu policjantów nie odeszło na emeryturę. Wiemy, co ich do tego skłoniło. "Do dziś byliby w służbie"

Nigdy wcześniej aż tylu policjantów nie odeszło na emeryturę, co w ubiegłym roku. Przyczyną były korzystne warunki emerytalne. Tak dobre, że na odejście zdecydowali się nawet ci, którzy mogliby dalej pełnić służbę.
Policjanci. Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Ponad 8 tys. policjantów przeszło w 2023 roku na emeryturę - dowiedziała się "Rzeczpospolita" od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). To efekt waloryzacji wszystkich rent i emerytur aż o 12 procent.

Zobacz wideo Policjanci zabezpieczyli niebezpieczny arsenał z II wojny światowej
Stworzono paradoks, bo waloryzacja była wyższa, niż zapowiadane podwyżki policyjnych pensji. Rząd wiedział, że tak się to skończy. Skorzystało z niej wielu funkcjonariuszy, którzy gdyby nie atrakcyjne warunki, do dziś byliby w służbie

- powiedział "Rz" jeden z policjantów.

Policjanci masowo odchodzą na emeryturę

Koszty utrzymania mundurowych emerytów rosną i będą rosły, ale nie tylko przez wzgląd na liczbę policjantów, którzy odchodzą ze służby. Podwyżki wynagrodzeń z ostatnich lat sprawiają, że emerytowani funkcjonariusze przy rezygnacji ze służby otrzymują coraz wyższe uposażenia. Przeciętnie mundurowi na emeryturze dostają 5159 zł, co stanowi przeszło dwukrotność tego co w 2005 roku. Największy skok to właśnie ten z ubiegłego roku, gdy świadczenie emerytalne wzrosło o 800 zł (z poziomu 4332 zł). W efekcie w tegorocznym budżecie przewidziano wzrost wydatków na pokrywany z budżetu państwa Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA aż o 30 proc. 

W tym kontekście niezbyt dobrze brzmi dociążanie systemu policjantami, którzy wciąż mogliby być na służbie, gdyby podwyżki były dla nich bardziej opłacalne niż emerytura. Szczególnie, że nigdy wcześniej nie przybyło aż tylu mundurowych emerytów. Wzrost o 8 tysięcy jest tym bardziej szokujący, gdy zobaczymy, iż w poprzednich latach liczba policjantów na emeryturze potrafiła zmaleć nawet o 1,5 tys, (między 2016 a 2017 roku) - zazwyczaj rosła o kilkaset osób. 

Policjanci odchodzą nie tylko na emeryturę. Brakuje rąk do pracy

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" z 10 stycznia w stolicy policjanci masowo rezygnują ze służby lub przechodzą na emeryturę. Dane Komendy Stołecznej Policji pokazują: na jednego rozpoczynającego pracę policjanta przypada dziewięciu, którzy odeszli z zawodu.

Według policjantów praca w służbie nie jest już żadnym prestiżem, a wynagrodzenia są za małe, by "pracować do późna i być na każde zawołanie przełożonych". - Póki co jestem kurierem, ale mam plan zostać kierowcą autobusu - przekazał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" były funkcjonariusz spod Warszawy. Ze służby odszedł w 2023 roku. Z ustaleń "GW" wynika, że w całym kraju brakuje około 13 tys. policjantów. Najwięcej w stolicy - na początku grudnia zeszłego roku sporą liczbę wolnych miejsc odnotowano w komendach na Mokotowie, Pradze-Północ oraz Pradze-Południe.

Andrzej Szary, wiceszef zarządu głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów, w rozmowie z "GW" zwrócił uwagę, że ze służby odchodzą przede wszystkim młodzi funkcjonariusze. - Dziś w dużym mieście łatwo jest znaleźć pracę za pięć tysięcy, a ta profesja do łatwych nie należy - skomentował Andrzej Szary.

Szukają sposobów zachęcania do służby

Z powodu małej liczby chętnych do pracy w policji potencjalni kandydaci są zachęcani do służby zwiększającymi się zarobkami. Okazuje się, że nowy funkcjonariusz oddziału prewencji w stolicy po ponad półrocznym szkoleniu może zarobić około 5,5 tys. zł netto. Natomiast w trakcie kursu 4,5 tys. zł. Jeszcze w 2018 roku po jego ukończeniu policjant otrzymywał około 2,9 tys. zł netto. W założeniach projektu ustawy budżetowej na 2024 r. w najbliższych miesiącach policjanci mają otrzymać 20 proc. podwyżki. 

MSWiA chce w ten sposób zachęcać do powrotu do służby byłych policjantów. Ich "doświadczenie i umiejętności zawodowe, które mogą zostać wykorzystane do podniesienia efektywności działań formacji".

Komenda Stołeczna Policji w Warszawie ogłosiła już nabór na stanowiska. Terminy przyjęć w 2024 roku wyznaczono na 4 marca, 24 kwietnia, 8 lipca, 9 września, 30 października oraz 30 grudnia. Służbę w policji może rozpocząć każdy obywatel Polski, który posiada co najmniej wykształcenie średnie lub średnie branżowe, nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu, a także uregulował swój stosunek do służby wojskowej.  

MSWiA chce też namawiać byłych funkcjonariuszy do powrotu. - Największe odejścia w ostatnim czasie miały miejsce w policji, gdzie obecnie są największe wakaty, a w ostatnich latach również w straży pożarnej. Chcemy umożliwić byłym funkcjonariuszom, którzy odeszli z różnych powodów, powrót do służby. Pracujemy nad tym i niebawem ogłosimy nasze propozycje. Ze służb odeszło wielu funkcjonariuszy z dużym doświadczeniem, w pełni sił - mówi "Rz" Wiesław Szczepański, wiceminister MSWiA odpowiedzialny za finanse.

Więcej o: