Polska i kraje bałtyckie wysłały do Komisji Europejskiej propozycje dotyczące 13. pakietu unijnych sankcji wobec Rosji. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka dowiedziała się, że obejmują one m.in. zakaz importu gazu LNG i zakaz importu aluminium. Jest również propozycja zakazu współpracy naukowej i finansowania badań naukowych.
Przedstawiono dalsze mechanizmy mające na celu zwalczenie obchodzenia sankcji. Jest również propozycja zaostrzenia sankcji w sektorze lotniczym oraz rozszerzenie listy zakazanych produktów wykorzystywanych do produkcji dronów.
Polska, Litwa, Łotwa i Estonia chcą też zaostrzenia sankcji wobec Białorusi. Władze tych państw uważają, że restrykcje powinny być lustrzanym odbiciem sankcji rosyjskich. Łotwa dodatkowo chce również embarga na import produktów rolnych z Rosji do Europy, co jednak nie znalazło się we wspólnych propozycjach.
Wkrótce rozpoczną się konsultacje Komisji Europejskiej z krajami członkowskimi w sprawie 13. pakietu sankcji wobec Rosji. Celem jest przyjęcie restrykcji w drugą rocznicę napaści na Ukrainę, czyli 24 lutego.
Poprzedni pakiet sankcji wszedł w życie 18 grudnia. Obejmuje embargo na import diamentów oraz zakaz importu LPG z 12-miesięcznym okresem przejściowym. Na czarną listę został wpisany główny producent diamentów - spółka Alrosa oraz jej dyrektor generalny Paweł Marinyczew. - To element naszych skoordynowanych działań z grupą G7, które mają na celu pozbawienie Rosji kluczowego źródła dochodów - komentował szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
Eksport diamentów to dla rosyjskiego budżetu dochody w wysokości ponad 4,5 mld euro rocznie. Alrosa jest największą rosyjską firmą państwową wydobywającą diamenty na świecie, odpowiada za ponad 90 proc. rosyjskiej produkcji. Spółka od dawna wspiera rosyjskie siły zbrojne i działania wojenne w Ukrainie. W sumie czarna lista z zakazem wjazdu do Unii Europejskiej i zamrożonymi aktywami w Europie liczy prawie 2 tysiące osób, firm oraz instytucji.