0,2 proc. - o tyle urósł PKB Polski w 2023 r., według wstępnego szacunku opublikowanego w środę przez Główny Urząd Statystyczny we wstępnym szacunku. To odczyt gorszy od konsensusu prognoz ekonomistów, który wynosił 0,5 proc.
Nie da się ukryć, że cały 2023 r. - z dołkiem koniunktury w drugim kwartale - był dla naszej gospodarki po prostu słaby. Nie licząc pandemicznego 2020 r., gdy PKB Polski spadł rok do roku, nie mieliśmy w XXI wieku tak mizernego wzrostu wzrostu gospodarczego.
Spore zaskoczenie w dół na polskim PKB
- komentują ekonomiści mBanku. Ze wstępnych szacunków GUS wynika, że w 2023 r. w górę rok do roku poszły inwestycje, spadł za to popyt krajowy i konsumpcja prywatna.
Boom konsumpcyjny? Jaki boom konsumpcyjny? 2023 zamykamy rozczarowaniem - polska gospodarka urosła tylko o 0,2% a podane dziś dane GUS sugerują słabą końcówkę roku
- dodają eksperci z Pekao.
Zawodu nie kryją też ekonomiści PKO BP.
Spore rozczarowanie w danych o PKB za 2023. (...) Ożywienie gospodarcze w czwartym kwartale 2023 r. było zdecydowanie słabsze niż się spodziewaliśmy, a PKB wzrósł o 0,9-1,3 proc. rok do roku. Głównym negatywnym zaskoczeniem była konsumpcja, która w całym roku spadła o 1 proc, a w czwartym kwartale znajdowała się w stagnacji (-0,1 proc. -0,3 proc.). Utrzymała się z kolei siła inwestycji
- komentują.
Bardzo wyraźne spowolnienie przyszło po dwóch latach z bardzo imponującymi wzrostami gospodarczymi - 6,9 proc. w 2021 r. i 5,3 proc. w 2022 r.
Głównymi czynnikami oddziałującymi w kierunku spowolnienia wzrostu PKB był spadek konsumpcji w warunkach wysokiej inflacji i osłabienia realnej siły nabywczej konsumentów, a także redukcja nagromadzonych wcześniej zapasów przez firmy
- wyjaśniają ekonomiści Credit Agricole.
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że dane o PKB kraju są przez Główny Urząd Statystyczny często aktualizowane wraz z napływem bardziej szczegółowych statystyk. Dlatego zdecydowanie nie da się wykluczyć, że i wstępny szacunek mówiący o wzroście o 0,2 proc. w 2023 r. zostanie jeszcze zrewidowany.
Szczęśliwie, rok 2024 ma przynieść solidne odbicie gospodarcze. Prognozy gospodarcze zwykle oscylują w okolicach 3-4 proc. wzrostu PKB Polski w tym roku. W 2025 r. nasza gospodarka powinna rosnąć w nawet szybszym tempie.
Wzrost płac realnych i transferów napędzi wzrost konsumpcji w Polsce, choć nie widzimy boomu konsumpcyjnego. Zapobiegną mu wysokie stopy procentowe (przejściowo nawet 3 proc. w ujęciu realnym), czyli niski popyt na kredyt oraz rosnąca skłonność do oszczędzania. Słabsza koniunktura w strefie euro zaważy na polskim eksporcie. Para konsumenta pójdzie w ujemny eksport netto. W drugiej połowie 2024 r. pomocną dłoń wyciągnie koniunktura w strefie euro. Wzrost PKB będzie początkowo umiarkowany (3 proc. rok do roku w 2024 r.), ale przyspieszy wyraźnie w 2025 r. (do 4,3 proc.), gdy napływ środków z KPO (który już się rozpoczął) zacznie zauważalnie stymulować inwestycje
- przewidują analitycy banku Pekao.
***
Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu: