Pracodawcy często zastępują umowy o pracę umowami zlecenia. Powszechnym zjawiskiem jest również ich wzajemne uzupełnianie się. Przepisy nie zabraniają zawierania umowy zlecenia z własnym pracownikiem, ale tylko pod warunkiem przestrzegania zasad. W przeciwnym wypadku pracodawca może narazić się na wysoką karę.
Praca w godzinach nadliczbowych jest ściśle uregulowana, aby zapewnić ochronę praw pracowników. Jednocześnie pracodawcy postrzegają nadgodziny jako duży koszt, dlatego często zawierają umowy cywilnoprawne z własnym pracownikiem.
"Sądy pozostają zgodne co do tego, że zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju co objęte stosunkiem pracy, stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych oraz przepisów dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne" - przypomina infor.pl.
Oznacza to, że pracodawcy co do zasady mogą zawierać umowy zlecenia ze swoimi pracownikami, ale powinni unikać sytuacji, w których w ramach tych umów powierzają im wykonywanie zadań tego samego rodzaju, które wykonują w ramach stosunku pracy. W przypadku złamania tej zasady pracownik może w przyszłości dochodzić swoich praw przed sądem, a pracodawca zostanie zobowiązany do wypłaty należnego dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Co więcej, pracodawca będzie narażony na zapłacenie kary w wysokości od 1000 zł do nawet 30 tys. zł.