Fuzja Orlenu z Lotosem odbyła się bez właściwej kontroli ministra aktywów państwowych, który "abdykował" - wynika z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli. Dokument dotyczy bezpieczeństwa paliwowego w sektorze naftowym. Z raportu NIK wynika, że PKN Orlen zbył aktywa Grupy Lotos co najmniej o pięć miliardów złotych poniżej ich wartości.
Członek zarządu Orlenu Jan Szewczak na briefingu powiedział, że kontrolerzy NIK posłużyli się błędnymi danymi i metodologią. Podkreślił, że spółka nie straciła pięciu miliardów złotych, a zyskała na tej transakcji dziewięć miliardów. Orlen ma przedstawić stosowne wyliczenia.
Również Jacek Sasin, ówczesny minister aktywów państwowych, ocenia, że materiał jest "nierzetelny i przekłamany", a użyte w nim dane są "wybiórcze, fragmentaryczne i zostały wybrane pod z góry upatrzoną polityczną tezę". "Wiąże się to z zaangażowaniem politycznym prezesa Mariana Banasia, który obiecywał nowej władzy 'prezenty' mające uderzać w poprzedników. Marian Banaś, który nie umiał przygotować własnych oświadczeń majątkowych, w sposób nieudolny, nieprofesjonalny próbuje opisywać wieloaspektową fuzję bez zrozumienia jej sensu i korzyści, które z niej płyną dla Polski" - pisze Sasin w portalu X.
"Warto zauważyć, że kontrolerzy prowadzący tę akurat kontrolę zmieniani byli jak rękawiczki. Najwyraźniej trzeba było wielu prób, aby znaleźć kogoś na tyle kreatywnego, by udowodnił z góry założoną tezę. Raport NIK jest gotowy od miesięcy, Izba wypuściła z niego przecieki do polityków KO oraz zaprzyjaźnionych z nimi mediów, by atakowali Orlen. Długo oczekiwana publikacja następuje w przeddzień walnego zgromadzenia akcjonariuszy. I ma to być 'prezent' Mariana Banasia dla Donalda Tuska" - twierdzi były minister i dodaje, że takie działania "są haniebne i w obliczu sytuacji międzynarodowej wystawiają na szwank bezpieczeństwo Polski".
Z kolei Daniel Obajtek oświadcza, że przedstawia "całą prawdę" o raporcie NIK. We wpisie stwierdza m.in., że "NIK oparł się tylko na nieaktualnych danych historycznych, np. przyjął, że całość przerabianej w Gdańsku ropy pochodzi z Rosji", choć surowiec od marca 2023 r. nie jest przerabiany w polskich rafineriach. NIK miał również - zdaniem Obajtka - "nie uwzględnić w wycenie kosztów, przyszłych zmian i ich wpływu na wyniki na przyszłość, nie wziąć pod uwagę okresu życia aktywów oraz ich atrakcyjności dla potencjalnych kupców".
NIK popełnił fundamentalny błąd, uznając, że modelowa marża rafineryjna odzwierciedla faktyczną zyskowność rafinerii. Marża rafineryjna to teoretyczna rentowność rafinerii, z samego przerobu ropy, przy której obliczaniu nie uwzględnia się wielu parametrów, w tym kosztów m.in. wynagrodzeń, surowców innych niż ropa i gaz ziemny, mediów.
NIK błędnie założył, że wartość rafinerii odpowiada jej zyskowi z pięciu kolejnych lat. A ten zysk obliczył, mnożąc uśrednioną marżę rafineryjną z historycznych okresów przez nominalne możliwości przerobowe. Takie podejście nie znajduje zastosowania w żadnej powszechnie znanej metodologii wyceny. Niezależnie od powyższego zastosowany mnożnik x5 do spółki, która jest samą rafinerią, budzi dalsze wątpliwości.
- pisze dalej Obajtek.
Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu ma wybrać we wtorek nową radę nadzorczą spółki. W programie NWZ jest też punkt dotyczący sprzedaży Gas Storage Poland - operatora magazynów gazu. To realizacja warunku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na połączenie Orlenu z PGNiG. W grudniu 2023 roku, jako potencjalnego nabywcę UOKiK zaakceptował operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System.
Swoich kandydatów do nowej rady nadzorczej zgłosili Skarb Państwa oraz Nationale-Nederlanden Otwarty Fundusz Emerytalny, czyli dwaj najwięksi akcjonariusze. Nationale-Nederlanden OFE zgłosił kandydaturę Jana Woźniaka na niezależnego członka rady, z kolei skarb państwa następujące osoby: Michała Gajdusa, Ewę Gąsiorek, Katarzynę Łobos, Kazimierza Mordaszewskiego, Mikołaja Pietrzaka, Wojciecha Popiołka, Ireneusza Sitarskiego, Tomasza Sójkę oraz Tomasza Zielińskiego.
W ubiegłym tygodniu stara rada nadzorcza odwołała dotychczasowego prezes spółki Daniela Obajtka. Rezygnację z funkcji członka zarządu złożył też Michał Róg. W poniedziałek poinformowano, że kolejne dwie osoby odchodzą z tego gremium - Patrycja Klarecka oraz Armen Artwich.
Rada nadzorcza Orlenu może mieć od 6 do 15 członków. Obecnie liczy 9. Na jej czele stoi były minister skarbu w rządzie PiS oraz były prezes PKN Orlen Wojciech Jasiński. Wybór nowej rady nadzorczej otwiera drogę od powołania nowego szefa firmy.