Biedronka wysyła SMS-y. Jest komentarz Lidla: Nieprawdziwe, wprowadzają w błąd

Lidl odniósł się do wiadomości przesyłanych przez Biedronkę do swoich klientów, w których dyskont porównuje ceny w obu sklepach. - Rozpowszechniane informacje o cenach wybranych produktów w sieci Lidl Polska są nieprawdziwe i wprowadzają konsumentów w błąd - powiedziała Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska.
Lidl odpowiada Biedronce
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl / Facebook - Lidl Polska (zrzut ekranu)

Sieć sklepów Biedronka rozsyła do klientów wiadomości, w których uderza w konkurenta. "W Lidlu 14 proc. drożej niż w Biedronce mandarynka luz 3,99 zł/kg z aplikacją" - mogliśmy przeczytać w jednym z SMS-ów. Gazeta.pl poprosiła o komentarz w tej sprawie sieć Lidl oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Zobacz wideo Biedronka czy jednak Lidl? Porównujemy aplikacje dwóch największych dyskontów w Polsce

Lidl komentuje SMS-y Biedronki: Ej, też dostaliście ten dziwny łańcuszek?

Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska podkreśliła w przesłanym nam oświadczeniu, że "rozpowszechniane informacje o cenach wybranych produktów w sieci Lidl Polska są nieprawdziwe i wprowadzają konsumentów w błąd". "05.02.2024 r. od samego rana w naszych sklepach ceny dla klientów używających aplikacji Lidl Plus wynosiły odpowiednio: bukiet tulipanów (15 szt.) - 11,99 zł, masło Pilos gold extra 83% - 2,85 zł za 200 gram, a kilogram mandarynek - 3,39 zł" - czytamy.

"Naszą podstawową misją, na której budujemy działalność operacyjną, jest zapewnianie klientom produktów wysokiej jakości, w niskiej, lidlowej cenie, wyprodukowanych w sposób zrównoważony. Wyróżnikiem naszej oferty jest atrakcyjny stosunek ceny do jakości" - podkreśla Robaszkiewicz i dodaje, że "konkurencyjną ofertę sklepów Lidl Polska" potwierdzają niezależne opracowania takie jak "Koszyk Zakupowy". 

Sieć odniosła się do sprawy także w mediach społecznościowych. "Ej, też dostaliście wczoraj wieczorem ten dziwny łańcuszek?" - napisano żartobliwie.

Do tematu odniósł się w rozmowie z TVN24 także Jan Kołodyński, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka. - Podejmujemy rozmaite działania zmierzające do tego, aby poinformować naszych klientów o cenach najważniejszych produktów w sieci Biedronka, w tym rzetelnie je porównując z cenami u naszych konkurentów - wyjaśnił.

Biedronka uderza w Lidla. "14 proc. drożej niż w Biedronce"

"W poniedziałek 5.02 w Biedronce mandarynka luz jedynie 3,49 zł/kg, bez aplikacji, a w Lidlu 14 proc. drożej niż w Biedronce mandarynka luz 3,99 zł/kg z aplikacją. Oferta Lidl z gazetki. A do tego w Biedronce 20 zł rabatu od razu jak wydasz m.in. 299 zł z kartą MB. Tylko 5.02" - to treść wiadomości, którą klienci Biedronki mogli otrzymać w poniedziałek.

O sprawie napisał w mediach społecznościowych dziennikarz Marcin Makowski. W odpowiedzi internauci zwrócili uwagę także na inne promocje, w których Biedronka również porównuje się do Lidla. "W poniedziałek 5.02 w Biedronce papier toaletowy Queen 40 rolek 25,99 zł/opak, a w Lidlu 11 proc. drożej niż w Biedronce, papier toaletowy Floralys 40 rolek 28,99 zł/opak. Oferta Lidl z gazetki. A do tego w Biedronce 20 zł rabatu od razu jak wydasz m.in. 299 zł z kartą MB. Tylko 5.02" - czytamy w treści SMS-a. 

Do wiadomości porównującej ceny papieru toaletowego odniósł się na X Lewiatan. "Biedronka, a liczyliście też ilość warstw i listków? Żeby się zaraz nie okazało, że to manipulacja konsumentami" - napisał.

Więcej o: