Oblężenie strzelnic w Finlandii. Powstaną setki nowych obiektów. "Musimy odpowiedzieć na wezwanie ludzi"

Finlandia planuje zbudować 300 nowych strzelnic. To odpowiedź na gwałtowny wzrost zainteresowania tą aktywnością, który jest następstwem pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Strzelnica (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Finlandia planuje otworzyć przeszło 300 nowych strzelnic w kraju celem zachęcenia obywateli do zaangażowania się w obronę cywilną - donosi fińska rozgłośnia Yle. Obecnie w kraju jest 670 cywilnych strzelnic, do końca dekady ma ich być tysiąc, mniej więcej po jednej więcej w każdej gminie niż obecnie. Koszty ich rozbudowy tak jak dotychczas, mają być pokrywane przez stowarzyszenia strzeleckie, choć Jukka Kopra, przewodniczący komisji obrony liczy, że w budowie wesprą ich w tym gminy oraz rząd. Jeszcze w ubiegłym stuleciu w Finlandii było dwa tysiące strzelnic.

Zobacz wideo Korwin ćwiczy na strzelnicy. Opublikował nagranie

Finlandia planuje wybudować 300 nowych strzelnic

Jukka Kopra chce tym planem uczynić możliwość ćwiczenia strzelectwa tak przystępnym i łatwym, jak "łatwo jest trenować piłkę nożną, czy hokeja na lodzie". - Żeby nie trzeba było pokonywać pociągiem kilkudziesięciu kilometrów [na strzelnicę - red.] - powiedział Kopra.

Plan zwiększenie liczby strzelnic jest zresztą odpowiedzią na rosnące zainteresowaniem tą aktywnością w Finlandii - pisze Yle. Od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę popularność dobrowolnych zajęć strzeleckich skierowanych do rezerwistów oraz cywili wzrosła przeszło dwukrotnie - z 50 tys. dni treningowych, do 116 tys. w ciągu. Zwiększyła się też liczba Finów, którzy wnioskują o pozwolenie na broń. 

Prawicowy zwrot w Finlandii

- Strzelanie to jedna z podstawowych umiejętności. Na szczeblu krajowym i społecznym musimy odpowiedzieć na wezwanie ludzi, by ludzie mogli nabyć i podtrzymać umiejętność strzelania  - powiedział o planie budowy strzelnic Antti Lehtisalo, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Szkolenia Obrony Narodowej MPK. 

Z kolei Jukka Kopra, przewodniczący komisji obrony stwierdził, że plan budowy nowych strzelnic nie oznacza, że więcej osób powinno uczyć się strzelać. - Ale ta umiejętność nikomu nie zaszkodzi - powiedział Kopra. 

Jeśli kogoś dziwi, że takie słowa padły w kraju w ostatnich latach kojarzonym z lewicową premierką Sanną Marin, to nie powinny. To, że padły, to nie tylko kwestia graniczenia z Rosją, bowiem w kwietniu ubiegłego roku tuż przed przystąpieniu do NATO Finlandia skręciła w prawo. Wybory wygrała tam konserwatywna i prawicowa Partia Koalicji Narodowej, która uzyskała 20,8 proc. poparcia. Populistyczna Partia Finów uzyskała 20,1 proc. Na trzecim miejscu uplasowała się Partia Socjaldemokratyczna premierki Sanny Marin z wynikiem 19,9 proc. Ale PKN to partia prawicowa na miarę Skandynawów, bo choć opowiadają się za cięciem wydatków państwa i popierają selektywną migrację, to są ugrupowaniem prounijnym, które wspiera nawet przyłączenie do Wspólnoty Ukrainy

Więcej o: