Pepco na Węgrzech zostało zaatakowane przez hakerów metodą phishingową. Straty w wyniku tego incydentu wyceniane są na 15 milionów euro - pisze Reuters. Pepco na Węgrzech ma 248 sklepów. Tamtejsza filia wypracowała w pierwszym kwartale przychód na poziomie 1,9 mld euro.
Spółka prowadzi rozmowy z bankami oraz policją, w celu zbadania możliwości odzyskania co najmniej części środków, ale nie wiadomo jeszcze, czy będzie to w ogóle możliwe. Póki co firma nie odnotowała, aby atak dotyczył klientów, dostawców i pracowników.
"Niezwykle poważnie podchodzimy do kontroli finansowej oraz bezpieczeństwa IT i obecnie przeprowadza w całej grupie przegląd wszystkich systemów i procesów, aby lepiej zabezpieczyć swoją działalność w przyszłości" - czytamy w komunikacie prasowym.
Phishing to nic innego, jak metoda oszustwa polegająca na podszywaniu się pod znaną osobę, firmę, organizację czy instytucję. Celem oszustów jest zdobycie zaufania potencjalnej ofiary i zmuszenie jej np. do podania swoich danych osobowych, hasła do konta lub numeru karty kredytowej. Kampanie phishingowe zazwyczaj mają charakter masowy. Cyberprzestępcy rozsyłają identyczne wiadomości mailowe lub SMS-y do tysięcy osób, licząc na to, że przynajmniej mała część z nich czeka akurat na przesyłkę ze sklepu internetowego lub korzysta z banku, pod który właśnie próbują się podszyć.
Resort cyfryzacji ogłosił ostatnio, że zespół CSIRT NASK uruchomi system teleinformatyczny, który posłuży do wymiany informacji na temat fałszywych wiadomości między przedsiębiorcami telekomunikacyjnymi a CSIRT NASK, Policją oraz Prezesem UKE. Firmy telekomunikacyjne przetwarzające wiadomości SMS mogą uzyskać dostęp do systemu wymiany wzorców fałszywych wiadomości poprzez wysłanie wiadomości e-mail na adres: telegraf@cert.pl.
Jak informuje ministerstwo, od 25 marca 2024 roku telekomy będą blokować SMS-y z zastrzeżonymi nadpisami, które nie pochodzą od podmiotu publicznego. Taki obowiązek będzie spoczywał na wszystkich przedsiębiorcach podłączonych do nowego systemu. - Jestem przekonany, że dzięki uruchomieniu systemu do wymiany wzorców wiadomości oszukańczych, do którego od dzisiaj podłączać się mogą przedsiębiorcy telekomunikacyjni, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości - walka z nadużyciami telekomunikacyjnymi i ograniczanie liczby oszukańczych SMS-ów, które wszyscy codziennie otrzymujemy, wejdzie na wyższy poziom. Taki cel ma także możliwość zastrzegania nadpisów. Efekty odczujemy już za 3 miesiące - podkreślał w styczniu wicepremier, szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.