"Państwo z dykty". Burza wokół audytu CPK. Przetarg unieważniony. Oto, co odkrył ekspert

Najpierw "w świat" powędrowała wiadomość, że rozstrzygnięto pierwszy z ośmiu przetargów na audyt projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Problem pojawił się, kiedy Maciej Wilk, znany orędownik budowy CPK prześwietlił firmy, które go wygrały. Potem pojawiła się informacja, że przetarg został jednak unieważniony.
Wizualizacja CPK
Fot. materiały CPK

Obecny rząd przed wyborami zapowiadał, że decyzję o ewentualnej budowie CPK podejmie po przeprowadzeniu audytu projektu pozostawionego po poprzednikach z PiS. - Audyt jest prowadzony po to, to wyraźnie mówiliśmy w kampanii i expose pana premiera, by ten projekt postawić z głowy na nogi, czyli go zracjonalizować - przekonywał na początku lutego Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK. Tymczasem okazuje się, że pierwszy z ośmiu przetargów na audyt, mówiąc delikatnie: nie wypalił i ekipa rządowa zaliczyła falstart. Przetarg miał dotyczyć weryfikacji i oceny harmonogramów dla części lotniskowej oraz kolejowej. Wygrało go konsorcjum trzech firm. I tu pojawił się problem. 

Zobacz wideo Adrian Zandberg: Szybka kolej z programu CPK to konieczność

Maciej Wilk ostro o przetargu na audyt CPK: Absolutnie zatrważające

"Państwo z dykty... strikes back. (...) Wygrało konsorcjum firm HMJ, Projekt Plus i TECH-TOR z ofertą 387 450 zł - najniższą z 3 złożonych ofert, pomimo oceny doświadczenia eksperta w zakresie inwestycji kolejowych na zero punktów" - pisze na platformie X Maciej Wilk, w przeszłości dyrektor operacyjny PLL LOT, dyrektor operacyjny kanadyjskiej linii Flair Airlines. 

"Jest rzeczą ABSOLUTNIE ZATRWAŻAJĄCĄ, że przyszłość strategicznego projektu o budżecie 155 mld zł (Faza 1 do 2030 r. - lotnisko + kolejowy Y), nad którym przez ostatnie lata pracował sztab wysokiej klasy specjalistów, powierzona zostaje trzem firmom (...), które w 2022 miały w sumie:

  • 4,78 mln zł przychodów ze sprzedaży
  • 3,19 mln zł kapitału własnego;
  • 229 tys. zł zysku netto; i
  • ok. 20 pracowników".

"Terminal umożliwiający parkowanie samolotów wewnątrz budynku"

Wilk dodaje, że "wybrane podmioty nie posiadają kompetencji, doświadczenia ani - przede wszystkim - renomy, aby dokonywać eksperckiej opinii projektu tej skali". Ekspert pokusił się także o "prześwietlenie" zwycięskich firm. Wnioski są zadziwiające. 

Zdaniem Macieja Wilka np. firma HMJ zanotowała w 2022 r. 5,3 tys. zł przychodów i zatrudniała 1 osobę. Jak dodaje, głównym udziałowcem firmy jest "p. Armand Brzosko, przedstawiający się jako inżynier z 25-letnim doświadczeniem oraz pilot liniowy". "Pan Armand publikuje w Internecie krótkie publikacje, w których prezentuje nowatorskie podejście do projektowania portów lotniczych. Postuluje w nich m.in. odejście od klasycznych pomostów pasażerskich na rzecz stworzenia struktury terminala umożliwiającej parkowanie samolotów częściowo wewnątrz budynku" - opisuje Wilk.

Wilk przypomina, że premier Donald Tusk zapowiadał w sejmowym expose, iż decyzję ws. CPK podejmować będą wybitni i bezstronni eksperci. "Mamy do czynienia z konsorcjum przypadkowych mikrofirm, dla których krytyczna analiza projektu o skali CPK jest zleceniem wykraczającym dalece poza posiadane doświadczenie i kompetencje" - ocenia tymczasem Maciej Wilk. 

Audyt CPK. Przetarg unieważniony

Już po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o firmach, które wygrały pierwszy z przetargów, został on nagle unieważniony. Jak napisano w komunikacie, zamawiający unieważnił postępowanie przetargowe bez podania przyczyny, "w trosce o zapewnienie najwyższej jakości" tego audytu. Można się jedynie domyślać, że powodem były kontrowersje związane ze zwycięskimi firmami. "Postępowanie w sprawie przeprowadzenia audytu w zakresie weryfikacji i oceny harmonogramów Spółki Centralny Port Komunikacyjny dla części lotniskowej oraz kolejowej (w zakresie linii kolejowych tzw. "Y") zostało UNIEWAŻNIONE!" - napisała na platformie X Paulina Matysiak, posłanka partii Razem i również zwolenniczka budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zamieściła pismo dotyczące unieważnienia przetargu. 

Póki co, nie ma jeszcze oficjalnych informacji o wznowieniu unieważnionego postępowania lub ewentualnej zmianie warunków. Maciej Lasek zapewniał na początku lutego, że audyt zostanie przeprowadzony w sposób transparentny, a rozstrzygnięcie ma zapaść w marcu. Pełnomocnik rządu ds. CPK podkreślał, że na audyt czasu jest bardzo mało. - Nasi poprzednicy zmarnowali tutaj dużo czasu. My nie potrzebowalibyśmy audytu, gdyby nie to, że wchodzimy do spółki, pytamy się inżynierów, czy harmonogramy są realne, a oni mówią: 'przepraszamy bardzo, ale mówiliśmy, że są nierealne'. Nie wiadomo, ile to będzie kosztowało, po to potrzebny będzie audyt - wyjaśniał Lasek. 

Donald Tusk chce "skasować" Centralny Port Komunikacyjny?

Pełny audyt miałby zostać ukończony w ciągu pół roku. Tymczasem dziennikarz Gazety.pl Jacek Gądek informował, że  premier Donald Tusk chce Centralny Port Komunikacyjny skasować". "Zaryzykuję tezę, choć się pewnie narażę: powodem nr 1 jest niechęć premiera Donalda Tuska. Nikt w Platformie Obywatelskiej nie stanie w kontrze ze zdaniem odmiennym. Do budowy CPK/CPL niezbędne jest wsparcie premiera, więc nikt w całej koalicji rządowej się nie pali, by ciągnąć projekt wbrew szefowi rządu. Narracja TVP (to jest pewien miernik nastroju w obozie rządzącym wokół tego projektu) polega na ostentacyjnym biciu w CPK. Narracja w TVP jest pochodną stanowiska rządu - taka jest prawda, choć piszę to z bólem" - komentował nasz dziennikarz.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł między Warszawą i Łodzią. Zgodnie z planami miałby on zintegrować transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach projektu CPK w odległości ok. 40 km na zachód od Warszawy ma być wybudowany port lotniczy. W skład Centralnego Portu Komunikacyjnego miałyby wejść również inwestycje kolejowe, czyli węzeł przy porcie lotniczym i połączenia na terenie Polski, które mają umożliwić przejazd między stolicą a największymi polskimi miastami w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz.

Więcej o: