Wartość eksportu towarów z Polski do Ukrainy wzrosła w 2023 r. aż o 113,3 proc. w porównaniu z 2022 r. Jednocześnie import z Ukrainy powiększył się w tym czasie o 72,2 proc. - tak wynika z danych GUS przygotowanych dla "Rzeczpospolitej". Wśród produktów, które eksportujemy na Ukrainę, wybija się zwłaszcza jeden.
W przypadku eksportu w ujęciu wartościowym najpoważniejsze pozycje stanowiły paliwa i oleje mineralne oraz produkty ich destylacji. To kwota 9,7 mld zł. To, że na czele eksportowej listy znalazły się paliwa w przypadku Ukrainy broniącej się przed atakiem Rosji, nie dziwi. Podobnie zresztą w przypadku pojazdów, statków powietrznych, jednostek pływających oraz broni i amunicji. Na kolejnych miejscach znalazły się:
Jeśli weźmiemy pod lupę import towarów z Ukrainy do Polski, to okazuje się, że ukraińskie zboże, które wywołuje protesty rolników na granicy, wcale nie znajduje się na pierwszym miejscu. Importowym numerem 1 są bowiem metale nieszlachetne (4,6 mld zł), a dopiero na kolejnych miejscach są produkty pochodzenia roślinnego (2,3 mld zł), w tym zboża (nieco ponad 1 mld zł). A tak prezentują się dalsze miejsca na importowej liście:
Przypomnijmy, że wg. danych GUS z końca lutego deficyt w naszym handlu rolno-spożywczym z Ukrainą zmalał w 2023 r. do około 700 mln euro z około 1,8 mld euro w 2022 r. Nadal jest natomiast znacznie wyższy niż przed wojną. Wtedy sięgnął około 100 mln euro (za wyjątkiem 2020 r., gdy mieliśmy lekką nadwyżkę w tej kategorii). Jak mówił w rozmowie z Next.gazeta.pl Marek Wąsiński z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, eksport z Ukrainy do Polski poszybował po tym, jak po rosyjskiej inwazji doszło do blokady ukraińskich portów morskich. Ekspert podkreślił jednocześnie, że w ostatnich miesiącach, pomimo braku porozumienia z Rosją, Ukrainie udało się jednak w dużej mierze "otworzyć" drogę morską. - Przed wojną szlak przez Morze Czarne obsługiwał 90 proc. ukraińskiego eksportu zbóż i dwie trzecie eksportu ogółem. Dane za ostatnie sześć miesięcy wskazują, że już 77 proc. eksportu zbóż odbyło się tą drogą. To zmniejsza presję na Polskę i innych sąsiadów pod względem pomocy w eksporcie zbóż z Ukrainy - mówił.