Afera w NCBiR. Media: CBŚP zatrzymało byłego prezesa

Były prezes NCBR Investment Fund Krzysztof B. usłyszał zarzuty. Śledztwo dotyczy podmiotu, który miał pośredniczyć między tak zwanymi słupami wyłudzającymi fundusze a Narodowym Centrum Badań i Rozwoju - podaje Radio ZET. O sprawie pisze także Wirtualna Polska.
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Były prezes NCBR Investment Fund Krzysztof B. usłyszał zarzuty udziału w grupie przestępczej, wyłudzenia 8 milionów złotych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz prania brudnych pieniędzy. Śledztwo dotyczy podmiotu, który pośredniczył między tak zwanymi słupami wyłudzającymi fundusze a NCBiR. Prokuratura zamierza wystąpić o areszt dla Krzysztofa B - podaje Radio ZET

Zobacz wideo Zdrojewski: Gdybyśmy chcieli zająć się wszystkimi nieprawidłowościami w Polsce, to zabrakłoby prokuratorów

Zatrzymanie Krzysztofa B. To od niego zaczęła się afera w NCBiR

Wirtualna Polska przypomina z kolei, że to właśnie od Krzysztofa B. zaczęła się afera w NCBiR i to on miał stać za nagraniami ludzi z kierownictwa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Oprócz niego zatrzymano jeszcze trzy inne osoby. Krzysztof B. na początku 2023 r. został prezesem spółki NCBR Investment Fund. To podmiot kontrolowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. NCBiR to z kolei instytucja zajmująca się rozdzielaniem unijnych grantów m.in. na innowacyjne projekty.

Afera wybuchła w lutym ubiegłego roku, gdy instytucja przyznała kwotę 55 mln zł dofinansowania na projekt badawczy firmie z kapitałem 5 tys. zł, założonej 10 dni wcześniej przez 27-latka. Chodziło o konkurs "Szybka Ścieżka - Innowacje Cyfrowe". Z kolei Chime Networks przyznano prawie 123 mln zł, chociaż jeszcze trzy lata temu spółka miała przychód w wysokości 132 zł.

Firmy dofinansowane. Obie łączyła osoba Krzysztofa B. 

Po tych doniesieniach Centralne Biuro Antykorupcyjne przeprowadziło kontrolę w NCBiR. W związku z aferą wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Żalek, odpowiedzialny za nadzór nad NCBiR, podał się potem do dymisji. Jak podaje WP, obie powyższe firmy łączyła właśnie osoba Krzysztofa B. W marcu 2023 r. Dariusz Joński i Michał Szczerba, posłowie KO, ujawnili, że Krzysztof B. był wspólnikiem siostry "dofinansowanego" 26-latka, a także już bezpośrednio Piotra Maziewskiego z Chime Networks. 

Więcej o: