Koniec z zerowym VAT na żywność. "Czysta przemoc materialna". Ostre komentarze po decyzji rządu

W mediach społecznościowych pojawiła się fala komentarzy po decyzji rządu, by nie przedłużać obniżki VAT z 5 proc. do zera na żywność. Politycy PiS wykorzystali tę okazję do zaatakowania władzy.
Zakupy (zdj. ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Rząd zdecydował się nie przedłużać obniżki VAT produktów, na które obowiązywała stawka 0 procent przez ostatnie dwa lata. Standardowe opodatkowanie w wysokości 5 proc. wróci od 1 kwietnia. Zdaniem ekspertów, którzy rozmawiali z Next.Gazeta.pl, podwyżki zostaną przerzucone na klientów. Decyzja związana jest ze spadająca inflacją, która w styczniu wyniosła 3,9 proc. Gdy w lutym 2022 roku obniżano VAT na żywność, wzrost cen w styczniu wynosił 9,2 proc. W związku z decyzją rządu przez media społecznościowe przelała się fala komentarzy. 

Zobacz wideo Piotr Kuczyński o nieprzedłużeniu VAT-u 0% na żywność: Biedni odczują to najbardziej

Komentarze na temat zerowego VAT na żywność rozpalają media społecznościowe

"VAT na żywność podniesiony do 5 proc. Dla budżetu państwa to ok. 12 mld zł dodatkowych wpływów w skali roku Dla gospodarstw domowych rocznie to koszt ok. 800-1000 zł. Koniec zerowego VAT. Koniec Wakacji Kredytowych. Koniec złudzeń o likwidacji podatku Belki. Koniec miękkiej polityki" - wylicza analityk Rafał Mundry. 

"Ministerstwo Finansów nie przedłuży obniżenia stawki VAT na żywność (PAP Biznes). Od kwietnia ceny artykułów spożywczych wzrosną, co przesunie roczną inflację CPI o około 1pp w górę z około 2,5 proc. w marcu do 3,5 proc. w kwietniu" - wskazują ekonomiści z profilu BNP Paribas o Rynkach. 

Na miejscu Biedronki albo Lidla szykowałbym już akcję w stylu "przedłużamy zerowy VAT na żywność". Mimo wszystko jestem zdziwiony tą decyzją - spodziewałem się jej dopiero po wyborach

- komentuje Paweł Jachowski, zastępca redaktora naczelnego w serwisie Wiadomoscihandlowe.pl. 

Zerowy VAT na żywność to od początku było złe rozwiązanie, które jedynie podbiło dyskontom marże i nie wpłynęło na odczuwalną obniżkę cen produktów spożywczych. Za to pozbawia ono budżetu nawet do 3 mld zł wpływów na kwartał. Jeśli dyskonty stać na sprzedawanie wódki poniżej akcyzy i prowadzenie takich wojen cenowych, jak obecnie, to tym bardziej będzie je stać zapłacić 5 proc. podatek VAT

- skomentował dziennikarz "Gazety Wyborczej", Jakub Wencel. 

"Będzie wyższy VAT na żywność, ale za to niższy VAT na manicure" - napisała Małgorzata Samborska, doradczyni podatkowa i partnerka w Grant Thornton. 

PiS wykorzystuje obniżkę VAT do ataku na PO. Dziennikarze kontrują

Decyzja rządu stała się okazją dla Prawa i Sprawiedliwości do ostrej krytyki w mediach społecznościowych. "Rząd PiS robił wszystko, by zapewnić niższe ceny żywności. Wystarczyło, że do władzy dorwali się dyletanci i zerowy VAT przestał obowiązywać. Ten sam los wkrótce spotka zamrożone ceny energii" - napisał Mariusz Błaszczak. 

"A miało być tak pięknie i z uśmiechem! Podwyżka vatu na żywność! To jest czysta przemoc materialna wobec najbiedniejszych, którzy w koszyku dóbr największy udział mają w żywności" - wtóruje mu Waldemar Buda. I dodaje: "80/100 zł więcej miesięcznie na żywność dla gospodarstwa domowego! Podwyżka vat na żywność to wyższa o 0.8 proc. inflacja. Zatem nawet gdyby w ogóle nie kupować żywności to w każdym innym produkcie czy usłudze Polacy zapłacą więcej. To jasny sygnał do kredytobiorców, nie należy spodziewać się obniżki stóp procentowych i rat kredytów. Branża beauty w dół, żywność w górę, jak w soczewce widać, jakie są priorytety rządu! Minister finansów Andrzej Domański do dymisji!". 

Pisowcy piszą o tym tak, jakby zerowy VAT na żywność wprowadzili w Polsce na zawsze. A zapewne gdyby byli obecnie u władzy zrobiliby teraz dokładnie to samo co rząd Tuska. Lepszego momentu na to może nie być, a z czegoś na wydatki choćby zbrojeniowe musimy mieć pieniądze

- skontrował wypowiedzi polityków PiS Maciej Bąk, dziennikarz Radia Zet.

Więcej o: