Dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki zapoznał się z dokumentem dotyczącym postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunał Stanu. Ujawnił, że we wniosku jest osiem głównych zarzutów.
- To są i zarzuty o to, co się działo wewnątrz instytucji, że prezes NBP nie dopuszcza członków Rady Polityki Pieniężnej i części członków zarządu NBP do informacji. Są też zarzuty o skup obligacji w roku 2020 roku, ale są też zarzuty dotyczące premii dla Adama Glapińskiego. Jest bardzo różny ciężar gatunkowy tych zarzutów - wskazał w czwartek dziennikarz.
Wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek ocenił, że lista zarzutów "jest imponująca". - Prezes NBP nie kierował Narodowym Bankiem Polskim w sposób obiektywny, był na usługach PiS. Realizował i wpisywał się w realizację agendy rządu Prawa i Sprawiedliwości - komentował w czwartek w TVN24. - Prezes Glapiński w momencie, kiedy jest postawiony przed Trybunałem Stanu, powinien zostać zawieszony w swojej funkcji - dodał Śmiszek.
Premier Donald Tusk ogłaszał we wtorek podczas konferencji prasowej, że "wniosek o Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego jest gotowy". Mówił, że dokument w tej sprawie zostanie złożony w najbliższych dniach. Szef rządu nie podawał szczegółów.
Koalicja Obywatelska przed wyborami parlamentarnymi zapowiadała rozliczenie Adama Glapińskiego. Donald Tusk mówił o postawieniu prezesa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu. - Adam Glapiński jest nie tylko niekompetentny, nie tylko nieprzyzwoity w tym, co robi. Adam Glapiński jest też nielegalny. Nie będzie ani dnia dłużej prezesem NBP. Nie trzeba będzie ustawy - mówił Tusk w lipcu 2022 roku.