W piątek Sąd Arbitrażowy Permu uwzględnił wniosek prokuratury o konfiskatę prywatnym inwestorom akcji Zakładów Magnezu Solikamsk (SMZ). Proces trwał od sierpnia 2022 roku. Tym samym odebrano własność blisko dwóm tysiącom akcjonariuszy. To pierwsza taka decyzja we współczesnej historii Rosji - podaje "Rzeczpospolita".
Elwira Nabiullina, prezeska Banku Rosji, nie kryje swojego zaniepokojenia wyrokiem sądu. Podkreśliła, że zostały przejęte akcje inwestorów, które zostały nabyte w sposób legalny. - Jesteśmy zaniepokojeni tą sytuacją - stwierdziła. I dodała, że jest to bardzo ważny czynnik wpływający na zaufanie inwestorów detalicznych do rosyjskiej giełdy. - Zastanowimy się, co jeszcze możemy tutaj zrobić, przede wszystkim z legislacyjnego punktu widzenia, co możemy zaoferować - powiedziała Nabiullina.
Kreml, uznał wcześniej, że prywatyzacja SMZ, do której doszło w 1992 roku, była przeprowadzona niezgodnie z prawem. Rosyjskie władze nie chcą, by zakłady produkujące dla wojska były w prywatnym posiadaniu.
"Rz" przypomina, że szefowa rosyjskiego banku centralnego coraz częściej krytycznie wypowiada się na temat tego, co się dzieje w gospodarce. W dniu wydania wyroku przez sąd ws. Zakładów Magnezu Solikamsk stwierdziła, że rosyjska gospodarka nadal się przegrzewa. Oznaką tego ma być różnica między popytem a podażą w Rosji, a także sytuacją na rynku pracy, na którym brakuje ok. 5 milionów pracowników. O przegrzewaniu się rosyjskiej gospodarki Elwira Nabiullina ostrzegała już rok temu, ale póki co władze na Kremlu są głuche na jej ostrzeżenia.