Proces wchodzenia w dorosłość jest istotnie przesunięty w czasie w stosunku do sytuacji sprzed trzech dekad
- konstatuje Polski Instytut Ekonomiczny w swoim raporcie "Odroczona dorosłość". Argumenty? Między innymi to, że już ponad połowa (51 proc. w 2022 r.) osób w wieku 25-34 lata mieszka z rodzicami i nie założyła własnej rodziny. Jak zauważa PIE, jeszcze w 2016 r. ten odsetek wynosił około 36 proc. Średnia dla UE to około 30 proc.
Pod tym względem Polska przypomina społeczeństwa południowe - zwłaszcza Grecję, Chorwację i Włochy, w których odsetek młodych mieszkających wraz z rodzicami również przekracza poziom 50 proc.
- zauważa PIE.
PIE przytacza dane, że ponad trzy czwarte z tych osób (drugi najwyższy wynik w Unii) pracuje na pełen etat. Wnioskuje, że skoro młodzi są w znacznej mierze samodzielni pod względem finansowym, to mogliby starać się "uzyskać niezależność mieszkaniową poprzez zakup bądź wynajem mieszkania". Dlaczego tak się nie dzieje?
Instytut wymienia kilka przyczyn, m.in. relatywnie niskie zarobki na początku drogi zawodowej. Dane wskazują, że wzrost wynagrodzeń młodych szedł w ostatnich kilkunastu latach mniej więcej w parze ze wzrostem cen nieruchomości, a więc dostępność mieszkań pozostawała na podobnym poziomie.
Do tego dochodzi gorsza dostępność kredytów mieszkaniowych. Poza niższymi zarobkami to także efekt braku wkładu własnego oraz częstsze tymczasowe formy zatrudnienia.
W kontekście form zatrudnienia warto zwrócić uwagę też na inne dane. Z danych, na które powołuje się Instytut, wynika, że w 2022 r. na podstawie umowy na czas określony lub w formie samozatrudnienia pracowało w Polsce 35 proc. osób w wieku 15-29 lat. Dane wprawdzie wskazują na poprawę w tej materii mniej więcej od 2015 r., ale nadal są wyraźnie gorsze niż dla wszystkich pracujących (15,5 proc. w 2022 r.).
Jednocześnie 43 proc. młodych jako przyczynę takiej formy zatrudnienia wskazuje nie własną decyzję, ale fakt, że nie znalazło innej pracy
- zauważa dr Paula Kukołowicz, kierownik zespołu zrównoważonego rozwoju w PIE. Osoby młode są z tego powodu też szczególnie narażone na skutki kryzysów gospodarczych na rynku pracy, co było widać także w pandemii COVID-19.
Odroczona dorosłość młodych Polek i Polaków (choć nie tylko: to generalny trend w krajach rozwiniętych, m.in. w krajach UE i w USA) przejawia się też coraz późniejszych wiekiem, w którym kobieta rodzi pierwsze dziecko. W 2021 r. wyniósł on 28 lat. Dla porównania, w 1990 r. były to 23 lata. Również o około pięć lat w trzy dekady wzrósł średni wiek zawarcia małżeństwa. To i tak jedne z niższych wyników na tle UE.
Coraz więcej dzieci rodzi się też poza małżeństwami (27 proc. w 2021 r. względem 6 proc. w 1990 r.).
Tezę o odroczonej dorosłości młodych Polaków PIE popiera także faktem, że znaczna część tych osób studiuje, jednocześnie rzadziej niż średnio w UE jednocześnie pracując. Dane za 2022 r. wskazują, że studiowało w Polsce 50 proc. osób w wieku 20-24 lata, z czego studia z pracą zawodową łączyło raptem 14 proc. osób.
Jest to wynik poniżej średniej UE wynoszącej 22 proc. i jeden z najniższych wyników w całej Wspólnocie
- zauważa Polski Instytut Ekonomiczny dodając, że "zdobycie doświadczenia zawodowego podczas studiów istotnie wpływa na przyszłe życie zawodowe młodych Polaków - podnosi wynagrodzenia absolwentów w porównaniu z osobami, które tylko studiowały, ale nie pracowały, oraz chroni przed długotrwałym bezrobociem".
Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje też, że młodzi Polacy dużo rzadziej niż ich rówieśnicy z UE byliby też skłonni zmienić miejsce zamieszkania ze względu na pracę.
W Polsce wskaźnik ten wynosi 40 proc. bezrobotnych młodych, a w UE średnio - 56 proc.
- wylicza PIE.
Autorzy raportu zauważają, że gdyby przyjąć kryteria postrzegania dorosłości np. ze wczesnych lat 90., to "być może okazałoby się, że nie wszystkie osoby do 34. roku życia można uznać za dorosłe".
We wczesnych latach 90. zaczynaliśmy od wzorca, w którym w dorosłość wchodziło się we względnie wczesnym wieku, a określone i najczęściej chronologicznie ułożone wydarzenia życiowe jednoznacznie określały granicę dorosłości. Do takich wydarzeń zaliczało się ukończenie edukacji, podjęcie pierwszej pracy, wejście w stały związek małżeński, zostanie rodzicem oraz wyprowadzka z domu rodzinnego
- czytamy w raporcie. Jednocześnie PIE zwraca uwagę, że "obecnie trajektorie życia młodych dorosłych są na tyle zróżnicowane, że coraz częściej ciężko jest wskazać w życiu jednostek uniwersalny i kompletny zestaw wydarzeń, przez który można zdefiniować dorosłość".
PIE zwraca uwagę z jednej strony na obiektywne bariery uniemożliwiające osiągnięcie młodych pełnej niezależności (np. wspomniane wyzwania rynku pracy). Z drugiej strony jednak wskazuje na ich większą autonomię i nacisk na samorealizację, doświadczenia i rozrywkę. To opóźnia moment założenia rodziny albo oznacza całkowitą rezygnację z tego.
***
Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu: