Władimir Putin oszukał Zachód. Sprowadza z Niemiec materiały wybuchowe

Władimir Putin znalazł sposób, żeby oszukać Zachód. Przez małą firmę z Turcji sprowadza do Rosji ogromne ilości materiałów wybuchowych, które produktowe są m.in. w Niemczech. I to w momencie, gdy występują globalne braki nitrocelulozy.
Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Sergei Karpukhin

Rosja na potęgę importuje nitrocelulozę. To mieszanina estrów celulozy i kwasu azotowego, która działa jako silny materiał wybuchowy. Dlatego może być wykorzystywana przy produkcji amunicji. W warunkach poza wojennych służy też przy produkcji farb i lakierów, ale nie to jej zastosowanie, przyciągnęło zainteresowanie Rosjan. 

Zobacz wideo Gen. Roman Polko: Putin wydawał się zaskoczony w pierwszych godzinach po zamachu

Rosjanie zwiększają import nitrocelulozy. Kluczowa Turcja

"The Wall Street Journal" podaje, że w 2022 roku import nitrocelulozy do Rosji natychmiastowo wzrósł o 70 proc. W ubiegłym roku sprawdziła ponad 3 tys. ton tej substancji. To prawie dwa razy więcej niż, przed pełnoskalową inwazją w Ukrainie. W samej Rosji nitrocelulozy produkuje się bardzo mało, dlatego zwiększono jej import m.in. z Chin. Dodatkowo jednak Rosjanie znaleźli sposób na obejście sankcji i jej import z państw Zachodu. 

Przed 2022 roku Turcy odpowiadali za zaledwie 1 proc. rosyjskiego importu nitrocelulozy. Tymczasem obecnie jedna, szerzej nieznana, turecka firma Noy Ic Ve Dis Ti.caret odpowiada za prawie połowę całego importu do Rosji. "WSJ" opisuje, że jest tak naprawdę pośrednikiem między Zachodem a Rosją. 

Turecka firma pomogła Putinowi oszukać Zachód

Turecka firma ma kupować nitrocelulozę m.in. od niemieckiej filii amerykańskiej firmy International Flavors & Fragrances czy firmy z Tajwanu TNC Industrial, a następnie sprzedawać Rosjanom. Przedstawiciele obu tych firm zarzekają się, że nie byli świadomi tego procederu. Dodatkowo zapewniają, że ich nitroceluloza ma zbyt niską zawartość azotu, by miała wojskowe zastosowanie. Eksperci, z którymi rozmawiał "WSJ", dodają jednak, że mimo to, może być stosowana przy produkcji amunicji. 

To wszystko dzieje się w czasie, gdy nitrocelulozy na świecie brakuje. Globalne niedobory spowolniły też produkcje amunicji dla Ukrainy przez kraje NATO. Zmusiły też Rosjan do ryzykownego obchodzenia sankcji, aby uzupełnić niedobory. 

Amerykanie chcą zatrzymać ten proceder 

Medialne doniesienie prawdopodobnie uniemożliwia jednak Rosjanom dalszy import z państw Zachodu. "WSJ"  podaje, że Departament Handlu dodał nitrocelulozę do listy towarów kontrolowanych o wysokim priorytecie, a Departament Skarbu ostrzegał, że nałoży sankcje na banki lub inne instytucje przyłapane na finansowaniu handlu nitrocelulozą. 

Więcej o: