Do 31 marca NBP miał opublikować informację o wynagrodzeniach. Bank zaliczył jednak drobną obsuwę i upublicznił dane dopiero w środę rano. Jak podaje Fakt.pl, Adam Glapiński zarobił w 2023 roku 1,325 mln zł. Na to składają się zarówno regularne wypłaty, jak i nagrody. Podobną kwotę prezes NBP zarobił w 2022 roku.
Wynagrodzenie prezesa NBP wynosiło w 2023 roku 47 298 zł miesięcznie brutto. Sama pensja stanowiła jednak mniej niż połowę przychodów Glapińskiego. Z samych dodatków Glapiński zarobił bowiem 758 tys. zł.
Pierwsza wiceprezeska NBP Marta Knightley w 2023 roku zarobiła natomiast - jak podaje Fakt - 1,085 mln złotych, a więc 11,4 tys. więcej niż rok wcześniej. Wiceprezes Adam Lipiński zainkasował natomiast 1,091 mln zł, czyli 19,2 tys. zł więcej niż w 2022 roku.
Z danych NBP wynika ponadto, że w NBP pracuje mniej doradców. W 2022 roku było ich trzynastu, w ubiegłym roku już tylko jedenastu. W związku z tym na ich wynagrodzenia NBP wydał pół miliona złotych mniej niż rok wcześniej.
Wysokie nagrody w NBP były jedną z osi konfliktu w NBP z końcówki ubiegłego roku. Paweł Mucha, były doradca Andrzeja Dudy i członek zarządu NBP opublikował wówczas dane o nagrodach pieniężnych dla Adama Glapińskiego. ""Nagrody Prezesa NBP to za I kwartał - 3-krotność, za II kwartał - 3,5-krotność, za III kwartał - 4-krotność, a za IV kwartał - 4,5-krotność miesięcznego wynagrodzenia obliczonego jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy" - napisał w grudniu Mucha.
Skupienie na premiach i nagrodach to chyba pokłosie zainteresowania nimi Prezesa NBP, który otrzymuje je stale i cyklicznie wg opublikowanych (jawnych) uchwał, których zasadność pozostawiam ocenie opinii publicznej
- komentował własne doniesienia Paweł Mucha.