Rolnicy nadal protestują przeciwko niekontrolowanemu napływowi produktów z Ukrainy oraz zapisom unijnego Zielonego Ładu. Kolejna ogólnopolska demonstracja odbędzie się 4 kwietnia. Podczas manifestacji rolnicy nie tylko będą blokować drogi, ale też udadzą się na spotkania z politykami.
Tygodnik "Poradnik Rolniczy" przekazał, że 4 kwietnia rolnicy zamierzają odwiedzić wszystkie biura poselskie i senatorskie w Polsce. Część demonstrantów planuje przyjechać na spotkania ciągnikami. Karol Grabowski z Ruchu Młodych Farmerów opowiedział o akcji przygotowywanej przez rolników.
- 4 kwietnia jesteśmy zmuszeni dać żółtą kartkę naszym posłom. Każdy z rolników bierze ze sobą tę żółtą kartkę i oblepia drzwi i okna biura poselskiego, do którego idzie protestować. Te żółte kartki zalepią każde okno i każde drzwi posła, który w końcu powinien wziąć się do roboty - powiedział rolnik.
Demonstranci chcą też przekazać posłom i senatorom "dary natury", takie jak gnojówka, obornik, zboże czy słoma. Rolnicy zapowiadają, że jeśli dany polityk nie przyjdzie 4 kwietnia do swojego biura, dostanie kilkanaście dni na podjęcie rozmów z protestującymi. Działacz Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Jakub Buchajczyk stwierdził natomiast, że jeśli w tym terminie dany poseł lub senator nie wykaże chęci prowadzenia dialogu z rolnikami, ci 16 kwietnia zorganizują 24-godzinny protest pod jego biurem.