"Ostatnio zafascynowała mnie starożytna rodzina zbóż zwana prosem" - podzielił się niedawno swoim odkryciem Bill Gates na platformie X. Proso to najdłużej uprawiane zboże na świecie. Niektóre źródła podają, że pierwsze plantacje prosa pochodzą z okresu 8,5-7 tysięcy lat p.n.e. To czyni go starszym niż toalety, koło, a nawet pismo. Miliardera w prosie zafascynowała jednak nie przeszłość, a przyszłość tej rośliny.
Bill Gates pokłada w niej nadzieję na zminimalizowanie głodu na świecie w obliczu zmian klimatycznych. "Ponieważ zmiany klimatyczne sprawiają, że sezony wegetacyjne są coraz bardziej nieprzewidywalne, uprawy takie jak proso będą zyskiwać coraz większe znaczenie" - pisze miliarder na swoim blogu. "Proso ma naturalnie wiele cech, których rolnicy szukają w uprawach i może odegrać ważną rolę w przystosowaniu do ocieplającego się świata" - dodaje.
Proso rzeczywiście jest rośliną niewymagającą. W Afryce Zachodniej nazywa się je "uprawą leniwego rolnika". Jest odporne na susze i może rosnąć nawet w glebie złej jakości. Wymaga przede wszystkim nasłonecznienia, co w Afryce nie jest niczym szczególnym. Ponadto rośnie bardzo szybko. Okres wegetacji prosa to 80-115 dni. Niektórzy nazywali je "głodnym ryżem", ponieważ można było je jeść, gdy inne uprawy nie były jeszcze gotowe. Nietrudno też będzie zdobyć ziarna tej rośliny. Termin "proso" pochodzi od francuskiego słowa "mille", które oznacza tysiąc. Wzięło się to z tego, że garść prosa może pomieścić tysiące ziaren.
W świecie, w którym bezpieczeństwo żywnościowe jest coraz bardziej niepewne, żywność ta może zmienić zasady gry
- uważa Bill Gates.
Zwłaszcza, że proso, choć zapomniane, jest niezwykle pożywne. Ma wyższą wartość odżywczą w porównaniu do chociażby pszenicy, ryżu czy kukurydzy. W zależności od gatunku, odmiany i warunków uprawy proso może być dobrym źródłem minerałów, błonnika pokarmowego, witamin i białka. Ma też niższy indeks glikemiczny od pozostałych zbóż, więc może być dobrym rozwiązaniem dla osób z wysokim poziomem cukru we krwi. Proso jest również bezglutenowe i stanowi niedrogie źródło żelaza. Zmniejsza ryzyko nadciśnienia, cukrzycy i chorób układu krążenia oraz jest korzystne w leczeniu i zapobieganiu kamieniom żółciowym i wrzodom żołądka.
I co chyba najważniejsze, jak opowiada Bill Gates, jest po prostu dobre. "To bardzo małe ziarno o konsystencji, która przypomina mi trochę kuskus po ugotowaniu w gorącej wodzie. Orzechowy smak jest pyszny sam w sobie, ale dobrze smakuje również po zmieleniu na mąkę" - opisuje swoje doświadczenia po spróbowaniu prosa miliarder.
Znanych jest ponad 30 000 gatunków roślin dostępnych do spożycia przez ludzi, ale mniej niż 20 z nich zapewnia większość światowego zaopatrzenia w żywność. Spośród nich trzy główne zboża - ryż, pszenica i kukurydza - odpowiadają za większość kalorii spożywanych przez ludzi każdego dnia. "Odkurzenie" prosa, którym żywili się ludzie u początków cywilizacji, może rzeczywiście stać się ważnym czynnikiem dostosowania się do zmieniającego się świata.
Uważa tak nie tylko Bill Gates. Z inicjatywy Indii 2023 rok został przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa FAO nazwany "rokiem prosa".
"Globalny system żywnościowy stoi przed wieloma złożonymi wyzwaniami: głodem, niedożywieniem, stale rosnącą populacją na świecie, ograniczonymi zasobami naturalnymi i zmieniającym się klimatem. Proso, w swojej różnorodności, może przyczynić się do rozwiązania tych problemów jako niedrogie źródło składników odżywczych w zdrowej diecie, które można uprawiać w różnych niesprzyjających klimatach i regionach suchych przy minimalnych nakładach zewnętrznych" - tłumaczy taką decyzję ONZ.
Nieprzypadkowo to Indie złożyły taką propozycję. Właśnie ten kraj uznaje się za największego producenta prosa na świecie. Indie odpowiadają za 80 proc. produkcji azjatyckiej i 20 proc. produkcji światowej. Średni plon prosa w Indiach (1239 kg/ha) jest wyższy niż średni plon na świecie (1229 kg/ha). Same Indie są głównym konsumentem prosa, odpowiadają za prawie 38 proc. spożycia. Oprócz Indii największymi producentami tego zboża są Chiny, Niger, Nigeria, Sudan, Mali, Senegal i Etiopia. W Polsce proso występuje rzadko. Jest efemerofitem, czyli rośliną obcego pochodzenia, która przypadkowo znalazła się i przyjęła w naszym klimacie.
Problemem prosa, przez które nie zdobyło sukcesu komercyjnego, jest jego przetwarzanie. Część jadalna jest otoczona twardą osłoną, która tradycyjnie usuwały kobiety za pomocą moździerza i tłuczka lub własnych stóp. Jest to proces czasochłonny, pracochłonny i utrudnia osiągnięcie zysku. Przykładowo w Senegalu tylko 10 procent uprawianego prosa sprzedaje się na rynku, a reszta jest konsumowana bezpośrednio przez rolników i ich rodziny. Dlatego ONZ czy Bill Gates podejmują inicjatywy popularyzatorskie prosa, aby zainteresować korporacje jego produkcją na masową skalę.
Proso, choć może okazać się niezwykle cenną rośliną w walce z problemami żywnościowymi, nie rozwiąże nagle ich wszystkich. "Jedno ziarno, a nawet cała magiczna rodzina zbóż, nie jest odpowiedzią na problemy bezpieczeństwa żywnościowego na świecie. Musimy zbudować silne, zróżnicowane systemy żywnościowe, które będą czerpać z wielu różnych źródeł. Jeśli jednak chcesz zrozumieć, jak pomóc rolnikom przystosować się do zmian klimatycznych i zwiększyć odporność upraw, dobrym pomysłem będzie rozpoczęcie od starożytnych zbóż, takich jak proso" - pisze Bill Gates.