Nadchodzi "czas groźnych decyzji Kremla". Polski wojskowy zapowiada "zmianę formatu wojny w Ukrainie"

Z perspektywy Rosji nowe dostawy broni dla Ukrainy nie zmienią wyniku konfliktu - uważa ppłk rez. Maciej Korowaj. Ekspert stwierdził, że niebawem Kreml może zmodyfikować sposób prowadzenia wojny i zintensyfikować działania ofensywne.
Władimir Putin
Fot. REUTERS/Sputnik/Alexey Danichev

W kwietniu Stany Zjednoczone przyjęły nowy pakiet pomocy dla Ukrainy o wartości 60 mld dolarów. W jego ramach Kijów ma otrzymać m.in. 13,8 mld dolarów na zakup zaawansowanego sprzętu wojskowego. Podpułkownik rezerwy Maciej Korowaj, który jest specjalistą od bezpieczeństwa oraz strategii Rosji i Ukrainy, sądzi, że nowe dostawy broni nie skłonią Rosji do ustępstw w sprawie negocjacji pokojowych. Ekspert uważa natomiast, że "najbliższy czas będzie czasem groźnych decyzji Kremla, o zmianie formatu wojny".

Zobacz wideo Krystyna Jarek: Są różne modele korzystania z AI dopasowane do biznesu

Wojna w Ukrainie. Rosja może zintensyfikować działania ofensywne

Maciej Korowaj opublikował swoją analizę 5 maja na portalu X. Ekspert napisał, że "z perspektywy Rosji nowe dostawy broni nie zmienią wyniku konfliktu", ponieważ według Rosjan Ukraina została już cywilizacyjnie pokonana, a wojnę należy tylko "dobić militarnie".

Jak zauważył, rosyjscy analitycy wiedzą zarazem, że nowy pakiet pomocy wojskowej pozwoli Ukraińcom kontynuować przez najbliższe 12-14 miesięcy działania prowadzące do śmierci rosyjskich żołnierzy i ubytków zasobów. Dlatego zdaniem eksperta prawdopodobne jest przejście Rosji od "wojny zrównoważonej" do "zintensyfikowania działań ofensywnych i zmaksymalizowania wyzwolenia rosyjskich terytoriów".

Ekspert uważa, że "Rosja nie potrzebuje pokoju z Ukrainą"

Korowaj podkreślił, że przedstawiciele państw zachodnich często błędnie analizują działania Rosjan. Jego zdaniem zbyt rzadko zwraca się uwagę, że "Rosja nie potrzebuje pokoju z Ukrainą", ale dąży do całkowitego zniszczenia tego kraju, ponieważ "Ukraina jako państwo Zachodu będzie stałym zagrożeniem dla Rosji".

Wojskowy analityk uważa też, że niektórzy oligarchowie rosyjscy mogą być gotowi do negocjacji z Zachodem. Jak dodał ekspert, nie można liczyć natomiast, że rozmowy pokojowe będzie popierał Kreml albo "indoktrynowany wojennie naród rosyjski". 

"Być może niektóre grupy oligarchiczne 'biznesmeni' powiązani z Kremlem są gotowi do negocjacji z Zachodem. Ale czy Putin i jego otoczenie, a także indoktrynowany wojennie naród rosyjski oraz część elity wpływowych i (...) kluczowi kremlowscy 'patrioci' - to uważam, że zdecydowanie nie. (...) Nie jestem optymistą" - podsumowuje.

Więcej o: