Plan na umocnienia na granicy z Rosją i Białorusią. Polacy odpowiedzieli. "Nie do przejścia"

Zapora na polsko-białoruskiej granicy to jedno, ale czy powinniśmy zacząć budować umocnienia wojskowe na granicy z Rosją i państwem Alaksandra Łukaszenki? Polacy odpowiedzieli. Ponadto rząd zadeklarował, że zapora zostanie zmodernizowana.
Zapora na granicy polsko-białoruskiej
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Rośnie napięcie na polsko - białoruskiej granicy. Im więcej informacji płynących z Białorusi, tym częściej pojawiają się pytania dotyczące wzmocnienia zapory na granicy z państwem Łukaszenki. 

Zobacz wideo Niepokojące słowa Tuska: Ważą się nasze losy

Zapora na granicy z Białorusią. Rząd szykuje wzmocnienie "nie do przejścia"

 Kilka dni temu był o to pytany w TVN24 wiceminister obrony, Cezary Tomczyk. Jak przekazał, zapora zostanie zmodernizowana.

Będzie wzmocnienie, które jest opracowane przez Politechnikę Śląską i naszych inżynierów. Po to, żeby była nie do przejścia

- podkreślił wiceminister. Dodał, że dzisiaj migranci "przy użyciu byle lewarka są w stanie pokonać tę zaporę" i określił zaporę zbudowaną w czasie rządów PiS mianem "prowizorki". - To tak nie może wyglądać - stwierdził. Jego zdaniem, tylko modernizacja zapory do stanu, w którym by rzeczywiście działała, to koszt około 1,5 mld zł. - Natomiast to, o czym mówił pan premier Donald Tusk, czyli kwestia fortyfikacji, to jest zupełnie inny projekt, nad którym pracujemy od wielu tygodni - dodał. 

Premier mówił na ten temat w ostatni weekend, kiedy odwiedził granicę z Białorusią i pojawił się m.in. na odprawie w Wojskowym Zgrupowaniu Zadaniowym Podlasie. - Rozmawialiśmy o wzmocnieniu granicy w związku z wojną w Ukrainie i niepewnej sytuacji geopolitycznej. Będziemy koordynować dalsze działania przed presją migracyjną. Rozpoczęliśmy intensywną pracę nad fortyfikacją nad wewnętrzną granicą UE - stwierdził. - Nie ma limitów środków, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski i zabezpieczenie polskiej granicy. Przekonacie się państwo, że możecie na nas liczyć, zarówno jeśli chodzi o sprzęt jak i technologię oraz wyposażenie każdej funkcjonariuszki i funkcjonariusza. Jesteście w centrum zainteresowania i chcemy, żebyście w każdej sytuacji mogli liczyć na państwo polskie - mówił do żołnierzy, strażników granicznych i policjantów. 

Umocnienia wojskowe na granicy z Rosją i Białorusią? Polacy zabrali głos

Radio ZET zapytało Polaków, czy na granicy z Rosją i Białorusią powinniśmy zacząć budować umocnienia wojskowe oraz schrony przeciwlotnicze dla ludności cywilnej. 83,9 proc. Polaków pytanych przez IBRiS odpowiedziało twierdząco. Niecałe 9 proc. było przeciwnego zdania. Sondaż IBRiS  został przeprowadzony w dniach 10-11.05.2024 r. metodą CATI na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie 1071 osób.

Migranci kontra polskie wojsko i Straż Graniczna. Jest nagranie

Białoruska grupa monitoringu BYPOL, w składzie której działają byli funkcjonariusze struktur siłowych, powiadomiła, że służby specjalne reżimu Aleksandra Łukaszenki przywożą setki migrantów przybywających z Azji i Afryki na granicę z Polską. Migranci są transportowani z Mińska potajemnie, w nocy, samochodami osobowymi kierowanymi przez funkcjonariuszy OMON. Białorusini formują z nich grupy po 25-30 osób i rozmieszczają na terenie baz ochrony pogranicza. Wśród nich są także kobiety. Przedstawiciel każdej grupy jest podporządkowany oficerowi białoruskiemu.

10 maja wieczorem duża grupa ok. 140 migrantów próbowała sforsować tzw. zieloną granicę z Polską. Straż Graniczna zamieściła w sieciach społecznościowych nagranie. Do incydentu doszło Białowieży, migranci chcieli przekroczyć rzekę Przewłoka. "Cudzoziemcy byli bardzo agresywni - rzucali konarami drzew i kamieniami w kierunku patroli Straży Granicznej i Wojska Polskiego, by w ten sposób utorować sobie drogę na zachód Europy. Do nielegalnego przekroczenia granicy nie dopuszczono. Migranci wycofali się w głąb Białorusi" - poinformowała SG. 

Więcej o: