Według informacji, które przekazał serwis wirtualnemedia.pl, w pierwszym kwartale tego roku wszczęto postępowania egzekucyjne na podstawie 5 233 tytułów wykonawczych. Wyegzekwowano w sumie 5,951 mln zł. Dla porównania, w tym samym okresie w zeszłym roku wszczęto postanowienia na podstawie 5 126 tytułów wykonawczych na kwotę 6,305 mln zł. W całym zeszłym roku wszczęto z kolei postępowania egzekucyjne na podstawie 10 999 tytułów wykonawczych, co dało w sumie 22 164 mln zł - informuje portal.
Osoby, które nie zarejestrowały swoich odbiorników oraz nie płaciły abonamentu, są zobowiązane do zapłacenia kary. Wynosi ona 30-krotność jego miesięcznej wysokości - podkreśla Poczta Polska. Przypomnijmy:
Obowiązkowi rejestracji nie podlegają telewizory ze Smart TV, które nie są podłączone do anteny naziemnej, dekodera, ani satelity i służą wyłącznie do korzystania z serwisów streamingowych. Co ważne, osoby, które korzystają z radia w samochodach zarejestrowanych na osobę prywatną, nie muszą płacić za posiadanie odbiornika w pojeździe. Natomiast właściciele samochodów służbowych powinni opłacać abonament RTV za każdy pojazd.
Ze wszystkich opłat są zwolnione osoby, które: ukończyły 75. rok życia, ukończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza miesięcznie kwoty 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, osoby z pierwszą grupą inwalidzką oraz weterani, którzy są inwalidami wojennymi lub wojskowymi.
Kontrole rejestracji odbiorników RTV prowadzą w całym kraju uprawnieni do tego pracownicy Poczty Polskiej. Jak informuje spółka, "osoba kontrolowana powinna umożliwić przeprowadzenie kontroli obowiązku rejestracji odbiorników RTV lub okazać dowód potwierdzający rejestrację odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych". Podczas kontroli urzędnicy sprawdzają też, czy jest opłacany abonament radiowo-telewizyjny.
Od kary nałożonej za brak rejestracji odbiorników radiowo-telewizyjnych można się odwołać. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) w szczególnych przypadkach może umorzyć zaległości lub rozłożyć je na raty.
Pamiętajmy jednak, że nikt nie ma obowiązku wpuścić kontrolerów do domu. Jeśli się nie zgodzimy, nie grożą za to żadne konsekwencje.