Kolejne zwolnienia grupowe. Znana sieć hipermarketów zamyka sklepy. Ruszyła wyprzedaż towaru

Znana sieć hipermarketów działająca w Polsce ogłosiła zwolnienia grupowe. Sklepy E.Leclerc w dwóch miastach zostaną zlikwidowane. Sieć prowadzi właśnie wyprzedaż towaru.
Hipermarket E.Leclerc
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Dwa hipermarkety francuskiej sieci E.Leclerc zostaną zamknięte do końca czerwca. Chodzi o sklepy w Kędzierzynie-Koźlu i Malborku. Jak donoszą branżowe media, cała załoga obydwu placówek zostanie zwolniona. 

Zobacz wideo Miłosz Motyka: Pracownik nie powinien bać się zwolnienia, kiedy musi pilnie zająć się dziećmi

Ubywa sklepów E.Leclerc w Polsce. Zwolnienia grupowe

W Kędzierzynie-Koźlu 50 pracowników już otrzymało wypowiedzenia, a w Malborku E.Leclerc zgłosił już zwolnienia grupowe do tamtejszego urzędu pracy. Prowadzona jest wyprzedaż towaru. Portal dlahandlu.pl podkreśla, że w Polsce ubywa hipermarketów tej francuskiej sieci. Zgodnie z informacjami ze strony internetowej, sieć E.Leclerc ma obecnie 40 sklepów w naszym kraju. Oprócz Kędzierzyna-Koźla i Malborka zlikwidowane zostały wcześniej sklepy w Stalowej Woli i Śremie. Poszczególne sklepy pod szyldem francuskiej sieci są zarejestrowane na oddzielne spółki. Według danych za 2022 r. (danych za poprzedni rok jeszcze nie znamy - red.) czterech operatorów marketów zanotowało stratę. Placówka w Kędzierzynie-Koźlu wykazała stratę netto w wysokości 980 090,77 zł, a ta w Malborku - 870 215,79 zł. Ponadto sklep w Koninie odnotował - 841 290,00 zł straty, a market w Poznaniu - 2 093 294,82 zł. 

Zwolnienia grupowe w Polsce. Najwięcej w Krakowie

Niedawno informowaliśmy, że nieformalną stolicą zwolnień grupowych w Polsce jest Kraków. Od początku roku zatrudnienie w tym mieście straciło blisko tysiąc pracowników. Za Krakowem znalazła się Warszawa - 627 osób oraz Olsztyn - 447 osób. Eksperci podkreślają, że obserwowany w ostatnich latach wzrost kosztów surowców, produktów i usług wywołały wysoką inflację. A to z kolei doprowadziło do konieczności podnoszenia wynagrodzeń, na przykład pensji minimalnej.  "Mogło to spowodować, że pracodawców nie jest stać na zatrudnianie dotychczasowej liczby pracowników i w drodze redukcji etatów poszukują oni oszczędności pozwalającej na zachowanie rentowności" - wskazują autorzy raportu z Krakowskiego Obserwatorium Rynku Pracy.

Przypomnijmy, że w kwietniu ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznawała, że zwolnień grupowych "faktycznie jest sporo", ale podkreślała przy tym, że większość z nich zgłoszono jeszcze w ubiegłym roku. - Uważnie przyglądamy się tym procesom - mówiła. Mimo tego sytuacja na rynku pracy jest jednak względnie dobra. Polska wciąż pozostaje krajem z jednym z najniższych poziomów bezrobocia w UE. Według danych Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w lutym, podobnie jak w styczniu, 2,9 proc. Przeciętna stopa bezrobocia w krajach Unii Europejskiej wynosi natomiast 5,9 proc. 

Więcej o: