- Zwiększamy liczebność polskiej armii, podnosząc jej zdolności operacyjne. W tej chwili mamy 198 tys. żołnierzy. W tym zawodowych ponad 140 tys., a w jednostkach szkoli się ponad 20 tys. żołnierzy zasadniczej, dobrowolnej służby wojskowej - przypomniał Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wygłoszonego w Sejmie 22 maja przemówienia na temat stanu bezpieczeństwa państwa.
Szef MON dodał, że 9 tys. żołnierzy do maja tego roku zostało powołanych do zawodowej służby wojskowej. - To jest swoisty rekord. Zainteresowanie służbą w wojsku jest ogromne - podkreślił. Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się też do pomysłów odwieszających obowiązkowy pobór do wojska.
Chcę rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie ma żadnego powodu, żeby odwieszać regularny pobór do wojska. Dobrowolna zasadnicza służba wojskowa jest wystarczająca, bo w przeciwieństwie do innych państw Unii Europejskiej czy NATO, w Polsce nie ma problemu z naborem do wojska. Wręcz musimy zwiększać limity, zarówno w rezerwie, jak i w aktywnej służbie, ponieważ zainteresowanie służbą w wojsku jest ogromne
- stwierdził w Sejmie wicepremier i szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dodał on, że "będą łączone różne komponenty", będą współdziałania w ramach NATO i Unii Europejskiej, ale w jego opinii "armia musi pozostać narodowa". W jego opinii pobudki, jakimi kierują się przy wstępowaniu do wojska, "są to pobudki patriotyczne", a nie finansowe. - Choć w tym zakresie też polepszyliśmy działania - dodał szef MON. W Polsce aktualnie nie ma obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. Została ona zawieszona w 2010 roku.