Inflacja w Polsce znowu w górę. Są najnowsze dane GUS

Inflacja w maju wyniosła 2,5 proc. roku do roku - poinformował w środę Główny Urząd Statystyczny w tzw. szybkim szacunku. To już drugi z rzędu miesiąc z wzrostem inflacji. Jednocześnie odczyt jest idealnie w celu inflacyjnym NBP.
Ceny żywności poszły w górę. Są nowe dane o inflacji.
Ekspedientka ze sklepu spożywczego mówi, kto najczęściej kradnie Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

2,5 proc. rok do roku - tyle wyniosła inflacja w maju według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. To oznacza, że o tyle przeciętnie przez ostatnich dwanaście miesięcy urosły ceny towarów i usług dla konsumentów w Polsce. Odczyt jest niższy od konsensusu prognoz ekonomistów: według Refinitiv wynosił on 2,9 proc., według macronext.pl 2,8 proc.

Zobacz wideo "Inflacja może wzrosnąć". Skrót przemówienia Glapińskiego

Inflacja w górę, ale w celu NBP

Inflacja 2,5 proc. oznacza, że roczne tempo wzrostu cen znów przyspieszyło, aczkolwiek symbolicznie. Po dołku w marcu (2 proc., najmniej od 2019 r.), w kwietniu GUS zameldował inflację na poziomie 2,4 proc. rok do roku. Należy przy tym podkreślić, że mimo wzrostu inflacja wciąż pozostaje (na razie) niska - jest idealnie w środku celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy). 

Z jednej strony, na wzrost inflacji w maju wpływ mógł mieć m.in. wzrost cen żywności (i napojów bezalkoholowych) względem kwietnia o 0,3 proc. Z drugiej strony - to niewiele. Obawiano się, że maj był kolejnym miesiącem przenoszenia przez sklepy na klientów podwyżki podatku VAT z 0 do 5 proc. od 1 kwietnia. Przypomnijmy, że poprzednie dane wskazywały, że w kwietniu detaliści tylko mniej więcej w połowie przerzucili wyższy VAT na ceny. Już wtedy sugerowano, że "rozsmarują" podwyżki cen na dłuższy okres. Wzrost cen żywności w maju tylko o 0,3 proc. względem kwietnia (dla porównania, w kwietniu względem marca ceny żywności poszły w górę o 2,2 proc.) jest jednak zaskakująco niski.

embed

Według ekonomistów mBanku, ING i Pekao, w okolice 3,8-3,9 proc. (z 4,1 proc. w kwietniu) spadła też inflacja bazowa, czyli bez cen żywności i energii. Inflacja bazowa traktowana jest jako lepsza miara presji inflacyjnej w gospodarce. To dobra wiadomość, bo spodziewano się raczej stabilizacji inflacji bazowej na poziomie około 4 proc.

Wyjaśniając kolejny wzrost inflacji, nie można też abstrahować od efektu bazy. Z wyliczeń rocznej inflacji "wypadł" maj 2023 r., gdy ceny (oczywiście średnio rzecz biorąc) w ogóle nie zmieniły się miesiąc do miesiąca, czyli względem kwietnia 2023 r. Tym razem, według danych GUS, ceny w maju urosły względem kwietnia. Bardzo niewiele, bo tylko o 0,1 proc., ale jednak przeważyło to o wzroście inflacji rocznej.

embed

Więcej szczegółów o zachowaniu cen w maju w Polsce GUS poda w połowie czerwca.

Inflacja w Polsce będzie dalej rosnąć

Środowy odczyt inflacji nie powinien zmienić postawy Rady Polityki Pieniężnej, która na najbliższym posiedzeniu (4-5 czerwca) niemal na pewno utrzyma stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Generalnie - zgodnie z prognozami ekonomistów, ale też choćby słowami prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego z majowej konferencji prasowej - stopy pozostaną bez zmian do końca 2024 r., a zapewne też przez przynajmniej kilka pierwszych miesięcy 2025 r.

Prognozy wskazują, że w kolejnych miesiącach powinniśmy oczekiwać dalszego wzrostu inflacji (choć oczywiście już nie tak dramatycznego jak w latach 2021-2022). Główną przyczyną będzie częściowe odmrożenie cen energii, gazu i ciepła od lipca, aczkolwiek "winna" będzie też niska baza sprzed roku oraz prawdopodobny brak znaczących postępów w zbijaniu inflacji bazowej (m.in. wskutek dużych podwyżek płac, NBP boi się też wzrostu oczekiwań inflacyjnych).

Prognozy ekonomiczne zwykle wskazują, że na koniec roku powinniśmy zobaczyć inflację w okolicach 4-5 proc. Być może w pierwszych miesiącach 2025 r. podejdzie nawet do około 6 proc., choćby po dalszych podwyżkach cen energii oraz powrocie na rachunki opłaty mocowej, która ma zniknąć z nich w lipcu na pół roku. Następnie powinna stopniowo, acz powoli, opadać.

Więcej o: