Zakopianka to popularna nazwa trasy z Krakowa do Zakopanego, o długości 102 km. Ze względu na jej popularność wsławiła się w Polsce korkami. Jakiś czas temu otwarto tunel między miejscowościami Naprawa i Skomielna Biała, którym prowadzi podziemny odcinek drogi ekspresowej S7. Miał on nieco udrożnić tę trasę. Początek długiego czerwcowego weekendu pokazuje jednak, że droga na Zakopane dalej pozostaje bardzo oblegana.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekazała PAP, że przed południem na popularnej Zakopiance na odcinku Rdzawka - Klikuszowa utworzył się siedmiokilometrowy zator drogowy. Z kolei w kierunku Krakowa sznur samochodów stoi na dwukilometrowym odcinku. Widać to na Mapach Google, które oznaczyły tę trasę jako "bardzo wolną" ze względu na natłok samochodów.
Turyści, którzy wybrali się na tzw. czerwcówkę do Zakopanego i okolic mogą mieć nie najlepsze warunki do wycieczek górskich, W tym rejonie prognozowane są burze. W środę grzmieć ma od południa do końca dnia. Miejscami będą im towarzyszyć bardzo silne opady deszczu od 25 do 40 milimetrów, lokalnie do 50 milimetrów. Popada również grad. Prognozowany jest porywisty wiatr do 80 kilometrów na godzinę. Urząd miasta Zakopane apelował o zachowanie ostrożności i śledzenie na bieżąco komunikatów pogodowych.
Także Tatrzański Park Narodowy zaapelował w komunikacie turystycznym, by wysoko w Tatrach po północnej stronie grani i w miejscach zacienionych, zachować szczególną ostrożność. Gdzieniegdzie może leżeć tam śnieg.
Zresztą w Tatrach przechodzą też burze. Podczas nich szczególnie niebezpieczne jest przebywanie na graniach oraz na szlakach wyposażonych w sztuczne ułatwienia, np. łańcuchy, klamry oraz w okolicy cieków wodnych. Unikać należy też szlaków w dolinach. Po deszczu są mokre i śliskie, a na odcinkach leśnych - błotniste.