Rosja chce płacić krocie za prowadzenie badań wśród Polaków. Eksperci ujawniają: Pytania dość dziwne

Od kilku miesięcy firmy badawcze otrzymują dziwne maile, które dotyczą przeprowadzenia badań wśród Polaków. Stawki są zawyżone nawet o 300 proc. Mają one wykazać, jaki stosunek Polacy mają do Rosji czy Ukrainy. - Dla mnie były to pytania dość dziwne, ponieważ na rynku tego typu kwestii w badaniach się nie porusza - zwrócił uwagę jeden z ekspertów.
Tłum ludzi/ zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl / zdjęcie ilustracyjne

Przedstawiciele firm badawczych mają otrzymywać zapytania, dotyczące przeprowadzenia badań opinii publicznej wśród Polaków. Jak zwracają uwagę eksperci, trudno zidentyfikować, kto jest zainteresowany przeprowadzeniem badania - podała "Rzeczpospolita".

Zobacz wideo Zełenski odwiedził belgijską bazę wojskową

Wojna w Ukrainie. Rosja chce sprawdzić opinie Polaków?

Jak wynika z informacji przekazanych przez badaczy, firmy otrzymywały maile z adresów Gmail, a nie z firmowych, które mogłyby sugerować, kto chce zrealizować badanie. W stopkach maili miały się również znajdować adresy nieistniejących firm, które często miały kierować do innych spółek, think tanków czy fundacji, które nie wiedziały o planowanych badaniach. Zleceniodawcy mieli podawać, że są z Francji lub Holandii. Nie podawano również prawdziwych numerów telefonów, a kontakt był możliwy jedynie poprzez adres mailowy, z którego przysłano zapytanie.

- Te podmioty czy osoby były w stanie płacić z góry i dużo więcej za wykonanie takiego badania, niż to normalnie jest przyjęte na rynku. Stawki były zawyżone o nawet 200-300 proc. ponad poziom rynkowy - przekazał jeden z rozmówców "Rzeczpospolitej". Tego typu zlecenia miały się nasilić przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się w październiku.

- Dla mnie były to pytania dość dziwne, ponieważ na rynku tego typu kwestii w badaniach się nie porusza - mówił ekspert. "Chodziło np. o to, jaki stosunek Polacy mają do Ukraińców, co ich denerwuje lub co im przeszkadza w tej kwestii, czy uważa się, że Polska powinna się pozbyć Ukraińców z kraju. Były też pytania o stosunek Polaków do Rosjan, np. czy Putin dobrze zrobił, że zaatakował Ukrainę, czy przez ten atak zmienił się nasz (Polaków) stosunek do zwykłych Rosjan itd. Ważnym elementem w tych zapytaniach był aspekt rozkładu poparcia względem partii politycznych. Wręcz przy każdym pytaniu było to mocno zaznaczone" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Podobne oferty pojawiły się kilka miesięcy temu, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Dołączono jednak pytania o to, "czy Unia Europejska nie powinna odpuścić Rosji we wprowadzaniu nowych sankcji, czy nie powinna ograniczyć dostawy broni do Ukrainy, bo to jest ze szkodą dla obywali UE. Były też pytania, czy gdyby wojna się zakończyła, to czy zmieniłbyś swoje zdanie/stosunek nt. Rosjan, co byś zrobił, gdyby wojna w Ukrainie bardziej się zaostrzyła, co byś zrobił, gdyby przeniosła się na teren Polski - czy winiłbyś za to UE" - podała "Rzeczpospolita". 

Pojawiły się również pytania o to, czy "jako Polacy nie uważamy, że Ukraińcy coraz częściej manipulują opinią publiczną w Europie i na świecie, strasząc, że Rosja pójdzie na zwarcie zbrojne z UE i NATO", a także czy "w związku z tym Rosja powinna podjąć bardziej zdecydowane kroki militarne, a sama UE powinna się odwrócić od Ukrainy".

Nie wiadomo, czy powstały badania, które były oparte na tych pytaniach, jednak według ekspertów, mogą znaleźć się firmy, które zgodzą się je przeprowadzić. Według przedstawicieli firm badawczych oferty prawdopodobnie pochodzą z Rosji lub Białorusi. Ma na to wskazywać m.in. styl zapytań.

- Kilka razy wprost zapytaliśmy też o to, kto jest faktycznym zleceniodawcą badań i do czego jest im taka wiedza potrzebna, i zawsze tak postawione pytanie pozostawało bez odpowiedzi lub lakonicznie odpisywali, że mają takie zlecenie z rynku i są tylko pośrednikami - przekazał jeden z ekspertów. Zdaniem badaczy zbieranie takich danych może się okazać bardzo niebezpieczne i może prowadzić do destabilizacji sytuacji w Polsce, a także polaryzacji społeczeństwa. 

Polacy o wpływach Rosji. Sondaż sporo ujawnił

Według najnowszego sondażu United Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej", Polacy dostrzegają rosyjskie wpływy w polityce (40,8 proc.) oraz biznesie (31,5 proc.). Respondentów zapytano również o to, "które ugrupowanie według Pana/Pani jest w Polsce najbardziej prorosyjskie?". Jak się okazało, 30,1 proc. osób wskazało Platformę Obywatelską, 23 proc. Prawo i Sprawiedliwość, a 16,2 proc. Konfederację.

Ankietowani odpowiedzieli również na pytanie, które ugrupowanie polityczne jest w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Najwięcej badanych uznało, że Koalicja Obywatelska (27,9 proc.), PiS (25,9 proc.), a także Konfederacja (14,2 proc.). Badanie przeprowadzono w dniach 24-26 maja na próbie tysiąca osób.

Więcej o: