Minister sprawiedliwości Adam Bodnar wystosował oficjalne pismo do szefowej Krajowego Biura Wyborczego Magdaleny Pietrzak. Oczekuje, że Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) sprawdzi, czy wydatki dokonywane z Funduszu Sprawiedliwości są zgodne z przepisami Kodeksu wyborczego dotyczącymi finansowania kampanii.
"Poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości przyznało w sumie 2043 dofinansowania na łączną sumę 224 milionów złotych (w tym 201,1 mln zł w okręgach, gdzie startowali kandydaci Suwerennej Polski)" - wskazał Bodnar w treści dokumentu. Resort zaznacza, że dofinansowania z Funduszu Sprawiedliwości dokonywane były w okresie od 2019 do 2023 roku, który pokrywał się z kampanią referendalną i wyborami do Sejmu i Senatu.
Minister Sprawiedliwości zwraca w piśmie uwagę na artykuł 11 Rozporządzenia o Funduszu Sprawiedliwości. Wprowadzał on uznaniowość dysponenta Funduszu, a w "uzasadnionych przypadkach" umożliwiał zawarcie umowy o powierzenie zadania, które nie jest objęte programem lub naborem wniosków. W praktyce środki mogły być więc przyznawane bez procedury konkursowej.
Minister Bodnar zapowiadał zawiadomienie do Państwowej Komisji Wyborczej już 29 maja. Tego samego dnia resort opublikował interaktywną mapę mającą wskazywać, że dotacje z Funduszu Sprawiedliwości trafiały przede wszystkim do okręgów wyborczych, z których startowali kandydaci Suwerennej Polski. Jest ona dostępna na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.
Jak informowaliśmy na Gazeta.pl, podczas konferencji prasowej wiceministerka Zuzanna Rudzińska-Bluszcz przekazała, że resort unieważni 23 umowy z Funduszu Sprawiedliwości, które "budzą poważne wątpliwości". Suma wypłaconych w ich ramach środków wynosić miała ponad 105 milionów złotych.
Resort kontynuuje realizację zadań ze środków Funduszu Sprawiedliwości. W poniedziałek (3 czerwca) Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło 10 otwartych konkursów na utworzenie i prowadzenie Centrów Pomocy Dzieciom - ośródków oferującym pomoc dzieciom i rodzinom pokrzywdzonym przestępstwem.