Filmowcy pikietowali przeciwko streamingowi. Polski reżyser się nie hamował. Porównał artystów do boga

- Bóg przez sześć dni tworzy wszystko, co w tym świecie jest do stworzenia, a siódmego dnia odpoczywa. Ten siódmy dzień jest kluczowy dla zrozumienia sensu tej opowieści, bo oznacza, że to go kosztowało k***a masę wysiłku, żeby to stworzyć - mówił Paweł Maślona podczas pikiety artystów pod Sejmem. Filmowcy przypominali władzom, jak ważne jest uregulowanie tantiem z serwisów streamingowych.
Pikieta filmowców przed Sejmem
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek 11 czerwca o 14:00 Komisja Kultury i Środków przekazu rozpoczęła posiedzenie, którego głównym tematem jest uregulowanie kwestii tantiem dla artystów. Na Komisji odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu w tej sprawie. Projekt zakłada wprowadzenie tantiem od wyświetleń w serwisach streamingowych, czego obecna ustawa nie reguluje. Artyści i artystki, w tym gwiazdy, jak Eryk Kulm jr. i Madgalena Boczarska pikietowali pod Sejmem, by przypomnieć politykom, jak ważna jest to kwestia. Dobitnie wyraził to Paweł Maślona, reżyser m.in. hitowego "Kosa" o Tadeuszu Kościuszce. 

Zobacz wideo Mateusz Banasiuk mówi o trudnej branży filmowej

Pikieta arystów pod Sejmem. Paweł Maślona nie przebierał w słowach

Maślona w swojej wypowiedzi parafrazował słowa muzyka Nicka Cave'a, który został zapytany przez fanów o to, co myśli o używaniu w twórczości ChataGPT

- Nick Cave odpowiedział pięknym, poruszającym listem, którym chciałbym się z wami podzielić. Napisał, że w historii o stworzeniu świata Bóg przez sześć dni tworzy wszystko, co w tym świecie jest do stworzenia, a siódmego dnia odpoczywa. Ten siódmy dzień jest kluczowy dla zrozumienia sensu tej opowieści, bo oznacza, że to go kosztowało k***a masę wysiłku, żeby to stworzyć - zaczyna Maślona, na wideo udostępnionym przez dziennikarza wp.pl Patryka Michalskiego. 

- Sens tej opowieści - i każdej twórczości - polega na tym, że całe to stworzenie ma sens tylko wtedy, kiedy my się podzielimy częścią samych siebie. Na tym polega twórczość. To nie jest bezosobowy, pie*****lony anonimowy content tylko to są konkretni ludzie. Ludzie, którzy kładą na szali swoje serce, umysły, swoje k***a najlepsze talenty, żeby podzielić się czymś, co jest dla nich najcenniejsze. Dają temu swoją twarz, swoje nazwisko. To waży - tak polski reżyser nawiązał bezpośrednio do listu Nicka Cave'a. 

Spotykamy się tu po to, żeby ludzie w tym Sejmie zrozumieli i uznali tych wszystkich, którzy stoją za tymi wszystkimi wielomiliardowymi sukcesami platform, że za tym stoją ludzie, którzy ryzykują naprawdę dużo, żeby dać innym to, co jest dla nich najbardziej wartościowe, najbardziej kruche, ale też najpiękniejsze. Jesteśmy tu po to, żeby to zobaczyć, tak naprawdę to jedyny cel, po co się tu spotykamy

- podsumował swoje wystąpienie Paweł Maślona. 

Na pikiecie pojawili się przedstawiciele różnych zawodów, oprócz aktorów i reżyserów na miejscu byli też scenarzyści i montażyści. W ich wypowiedziach przebijały się wątki dotyczące wolności artystycznej, którą gwarantują tantiemy, o współtworzeniu polskiej kultury oraz o tym, że z tego powodu zapłata za twórczość im się po prostu należy. 

Środowisko filmowe chce, żeby tantiemy były regulowane za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania. Nasza prośba i nasz postulat jest jeden: prosimy o przyjęcie bez poprawek rozszerzenia art. 70

- apelowała już na posiedzeniu Komisji Agnieszka Smoczyńska-Konopka, członkini Zarządu Gildii Reżyserów Polskich. To artykuł, który odnosi się do wynagrodzenia za utwory umieszczane w streamingach. 

Polska musi uregulować kwestię tantiem ze streamingu. Obsuwa już nas dużo kosztuje

Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, który jeszcze nie uregulował wypłat z tytułu tantiem od platform internetowych. Za co grożą kary finansowe. Obecnie musimy zapłacić z tego powodu 57 mln zł grzywny. 

Co roku artyści tracą ponad 41 milionów złotych należnych im tantiem z powodu niedostosowania polskiego prawa do norm europejskich. Środowiska artystyczne domagają się, by nowelizacja ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych uwzględniała tantiemy dla aktorów, także dubbingowych, lektorów audiobooków oraz osób współtworzących słuchowiska i spektakle radiowe.

Podczas pierwszego czytania nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Andrzej Wyrobiec powiedział, że polska regulacja będzie najkorzystniejszym rozwiązaniem dla artystów w całej Unii. - Jedyną kwestią, która może wywołać kontrowersje, są zagwarantowane w projekcie tantiemy dla filmowców i wykonawców muzycznych za eksploatację ich filmów i muzyki w internecie. Rozwiązania, które proponujemy, powodują, że polska regulacja, choć wprowadzona z kilkuletnim opóźnieniem, będzie należeć do najbardziej korzystnych w całej Unii, jeśli chodzi o zabezpieczenie interesów świata kultury - zaznaczył Andrzej Wyrobiec.

Nowe przepisy opierają się na rozwiązaniach przygotowanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Były minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński zadeklarował, że jego środowisko polityczne będzie bronić tantiem dla twórców. - Będziemy także bronić małych wydawców czy portali. Dla pluralizmu i kultury ważne jest, aby zabezpieczyć interesy słabszych podmiotów - dodał polityk.

Więcej o: