Nowy zakaz na stacjach paliw. Leszczyna podała termin. "Projekt trafi na stół"

- Nie widzę powodu, żeby ludzie kupowali w nocy alkohol na stacji benzynowej - powiedziała ministerka zdrowia Izabela Leszczyna w Polsat News. Dodała, że "po wakacjach projekt trafi na stół".
Stacja paliw (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

- Wcale nie jest tak, jak grzmieli niektórzy, że wszystkie stacje w Polsce upadną. Procent zysków stacji wynikających ze sprzedaży alkoholu wcale nie jest kluczowym ich dochodem - mówiła w czwartek Izabela Leszczyna w Polsat News. Szefowa resortu zdrowia wyjaśniła, że przeprowadzono już analizy w tej sprawie.

Zobacz wideo Marek Zuber o wpływie konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i siłę złotego

Sprzedaż alkoholu na stacjach paliw. "Bardzo bym chciała, żeby wszedł w życie"

Leszczyna zapowiedziała, że ustawa ograniczająca nocną sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych zostanie przedstawiona Zespołowi Programowania Prac Rządu. - Nie sądzę, żebyśmy zdążyli z tym do wakacji, ponieważ mam szereg zmian, które są zawiązane z KPO - podkreśliła ministerka zdrowia, ale dodała, że "po wakacjach projekt trafi na stół", jeśli projekt zostanie zaakceptowany przez Komitet Stały Rady Ministrów.

- Ja bardzo bym chciała, żeby on wszedł w życie. Nie widzę powodu, żeby ludzie w nocy kupowali alkohol na stacji benzynowej - stwierdziła Izabela Leszczyna. Prowadzący program zapytał Leszczynę o obywatelski projekt aktywisty Jana Śpiewaka, który w zeszłym tygodniu został skierowany do Rady Warszawy i dotyczy nocnej prohibicji na terenie całego miasta. Aktywista jest też przeciwny tzw. małpkom.

- To jest domena samorządów i wiele samorządów w tę stronę idzie, ja zachęcam, żeby wszystkie szły. Ale nie będę zabierać kompetencji samorządom. Jeśli chodzi o "małpki" to jest regulacja unijna, chodzi o opakowania i ilości. Tu nie możemy zrobić takiego prostego zakazu - odpowiedziała szefowa resortu zdrowia.

Toruń podjął uchwałę. Chodzi o zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw

Pod koniec maja Rada Miasta Torunia przyjęła uchwałę, która zabrania sprzedaży alkoholu powyżej 4,5 proc. (z wyjątkiem piwa) na lokalnych stacjach paliw. - Celem uchwały jest realizacja przepisów wynikających z ustawy, według której polityka samorządu ma prowadzić do ograniczenia dostępności i spożycia alkoholu. Takie miejsca, jak stacje paliw powinny służyć przede wszystkim do kupna paliwa właśnie - mówił Krzysztof Kisielewski, dyrektor Wydziału Ewidencji i Rejestracji Urzędu Miasta Torunia, cytowany w komunikacie urzędu miasta.

Więcej o: