Wioletta Kulpa w oświadczeniu majątkowym, które opublikowała pod koniec kwietnia, zadeklarowała, że posiada blisko 158 tys. zł oszczędności oraz dom o powierzchni 120 metrów kwadratowych, którego wartość wyceniła na 375 tys. zł.
Wioletta Kulpa w oświadczeniu majątkowym jako "własność" i "współwłasność" wpisała także dwie działki o powierzchni 548 metrów kwadratowych oraz 394 metrów kwadratowych wycenionych odpowiednio na: 23 tys. zł oraz 10 tys. zł. Kulpa jest także posiadaczką samochodu chińskiej marki MG Excite, którego wartość oceniła na 110 tys. zł.
Z tytułu umowy o pracę Kulpa wykazała w oświadczeniu majątkowym kwotę blisko 400 tys. zł. Przyszła posłanka sprawowała funkcję kierowniczki zespołu projektów społecznych w Orlenie. Z tytułu diet radnej otrzymała trochę ponad 25 tys. zł.
Polityczka w rozmowie z Polską Agencją Prasową potwierdziła, że zajmie miejsce Macieja Wąsika w Sejmie. Wioletta Kulpa startowała z czwartego miejsca listy PiS w okręgu nr 16 i miała 6. wynik na liście. Przypomnijmy, że razem z Maciejem Wąsikiem do europarlamentu dostał się także Mariusz Kamiński. Jego w Sejmie zastąpiła Monika Pawłowska.
W grudniu ubiegłego roku Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, w przeszłości szefowie CBA, zostali prawomocnie skazani na dwa lata więzienia w związku z działaniami operacyjnymi dotyczącymi tzw. afery gruntowej w 2007 roku. Wcześniej, w 2015 roku, po wyroku sądu pierwszej instancji, Andrzej Duda ułaskawił obu polityków. Sąd Najwyższy w 2017 roku uznał, że ułaskawienie nie było skuteczne, ponieważ wówczas nie było jeszcze prawomocnego wyroku. Po wyroku z grudnia 2023 roku Kamiński i Wąsik trafili do zakładów karnych. Po kilku tygodniach prezydent ich ułaskawił i wyszli na wolność. Mandaty poselskie obu polityków zostały jednak decyzją marszałka Szymona Hołowni wygaszone.
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego - co do legalności której duża część środowiska prawniczego ma wątpliwości - uchyliła postanowienia w tej sprawie, uznając tym samym, że ułaskawienie z 2015 r. było ważne, a obaj politycy wciąż są posłami. 10 stycznia natomiast Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN uznała, że wcześniejsze orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej w sprawie Mariusza Kamińskiego nie jest orzeczeniem w rozumieniu prawa. Izba Pracy nie zajęła się mandatem Macieja Wąsika, bo decyzją jednego z sędziów sprawa tego parlamentarzysty trafiła tylko do Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Obaj politycy konsekwentnie utrzymywali, że nadal są posłami. Fizycznie jednak w Sejmie nie zasiadali.