Rząd deklarował, że w czerwcu pojawi się plan Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), który ma stanowić węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią. W tym celu miałby zostać zintegrowany transport kolejowy, drogowy oraz lotniczy. Według nieoficjalnych ustaleń "Rzeczpospolitej" w tym tygodniu rząd ma przedstawić koncepcję nowego lotniska oraz systemu transportowego w kraju. Zapowiedziano również znaczącą dla projektu zmianę.
Dziennikarze "Rz" ustalili, że najdalej idące zmiany mają dotyczyć kolejnictwa. Rząd ma skoncentrować się w pracach nad budową oraz "optymalizacją" tak zwanej linii Y, która łączy Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław. Projekt ma również otrzymać nową nazwę. Kierunek zmian był zapowiadany już kilka tygodni temu przez pełnomocnika rządu do spraw CPK Macieja Laska, który między innymi ocenił, że koncepcja "piasty i szprych" wokół CPK stanowiącej kształt komponentu kolejowego nie jest trafionym pomysłem.
Wśród zwolenników projektu jest stowarzyszenie "Tak dla CPK", które planuje zorganizować w Giżycku akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Zobowiązuje on władze do budowy lotniska CPK i systemu kolejowego wokół lotniska. Akcja ma odbyć się 28 czerwca.
Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, na początku czerwca przetarg zorganizowany przez spółkę CPK na audyt dla tak zwanych innych projektów został unieważniony. Ofertę złożyło jedynie Konsorcjum A2P2 architecture&planning i Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Postępowanie zostało unieważnione z powodu "znacznie przekraczającej budżet wycenę za realizację tego zadania". Kosztorys CPK wskazywał bowiem, że maksymalna kwota zamówienia ma wynieść 561 tys. zł brutto, a złożona oferta opiewała na 982 tys. zł brutto. Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule: "Kolejny przetarg unieważniony. Spółka tłumaczy. Co dalej z CPK?".