Resort Infrastruktury poinformował, że wbrew medialnym doniesieniom, opłaty za badanie technicznie nie wzrosną od 1 lipca 2024 roku. "Opłaty te są uregulowane przepisami prawa (...) i prace legislacyjne nad zmianą tych przepisów nie zostały zainicjowane. Nieprawdziwa jest powielana w mediach informacja o uzależnieniu wysokości opłat za badania techniczne pojazdów od wynagrodzenia minimalnego i jego wzrostu od 1 lipca 2024 r., a co za tym idzie, wskazywana wysokość stawki" - czytamy dalej.
Cena badania technicznego wynosi dziś 98 zł i nie była podnoszona od dwóch dekad. Przedstawiciele stacji kontroli pojazdów (SKP) od lat apelują, by stawka ta wzrosła. Gdy w 2004 roku ustalano jej wysokość, stanowiła nieco ponad 10 proc. minimalnej pensji. Dziś pensja minimalna wzrosła kilkukrotnie, a stawka za badanie techniczne się nie zmieniła. Auto.dziennik.pl dotarł do informacji, że Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP (SITK), które zajmuje się doradztwem na rzecz SKP, po raz kolejny zachęcało do walki o podwyższenie stawki.
Propozycja SITK była taka, by od 1 lipca 2024 roku przegląd kosztował 430 zł i był powiązany z pensją minimalną. Miałby stanowić 10 proc. jej wartości. Obecnie to tylko 2,35 proc. "Drastycznie wzrosły koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Inflacja liczona narastająco przekroczyła 80 proc., a wysokość minimalnego wynagrodzenia o pracę, które odzwierciedla sytuację gospodarczą, wzrosła o 521 proc. To powoduje, że przychody z opłat za badania techniczne nie pokrywają kosztów ich wykonywania" - dziennik.pl cytuje dokument, wysłany do rządu.
To, że obecnie nie trwają prace legislacyjne oraz że nie ma jeszcze gotowego projektu, nie znaczy, że ministerstwo nie przygląda się sprawie. Jak ustalił bowiem auto.dziennik.pl "w resorcie infrastruktury są prowadzone analizy mające na celu ocenę zasadności i zakresu zmiany tabeli opłat za badania techniczne pojazdów, uwzględniające m.in. zmianę w wysokości wynagrodzeń na rynku pracy oraz rozwiązania, jakie występują w przypadku badań technicznych pojazdów w innych państwach członkowskich UE", o czym powiedziała Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.