Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na początku kwietnia 2024 r. podjął decyzję w sprawie akcji promocyjnej Biedronki "Magia rabatów". UOKiK ocenił, że klienci mogli zostać wprowadzeni w błąd, w związku z czym sieć została zobowiązana do ponownego przyznania środków klientom, którzy nie wykorzystali voucherów.
"Uprzejmie informujemy, że Jeronimo Martins Polska S.A. z siedzibą w Kostrzynie w ramach rekompensaty przyzna konsumentom, którzy nie zrealizowali vouchera/voucherów otrzymanych od Jeronimo Martins Polska S.A. z siedzibą w Kostrzynie w ramach akcji promocyjnej 'Magia Rabatów - Zabawki i Książki - Voucher od 01.12.2022 r. do 03.12.2022 r.', voucher o wartości 150 złotych za każdy niewykorzystany wcześniej voucher otrzymany w ramach ww. akcji promocyjnej, co stanowi realizację zobowiązania Jeronimo Martins Polska S.A. z siedzibą w Kostrzynie wynikającego z decyzji prezesa UOKiK z dnia 8 kwietnia 2024 r. nr RBG-2/2024" - komunikat o takiej treści widnieje na stronie internetowej biedronka.pl.
Sieć przypomina, że w przypadku uczestników programu lojalnościowego voucher zostanie automatycznie zapisany na karcie "Moja Biedronka", której użyli podczas promocji. Natomiast klienci, którzy brali udział w akcji promocyjnej, a następnie zrezygnowali z uczestnictwa w programie lojalnościowym, powinni skontaktować się z Biurem Obsługi Klienta, aby otrzymać specjalny e-kod o wartości 150 zł - czytamy w komunikacie.
Klienci mogą wykorzystać voucher otrzymany w ramach rekompensaty na jednorazowe zakupy. Z jego pomocą można kupić cały asortyment z wyjątkiem napojów alkoholowych, wyrobów tytoniowych, preparatów początkowego żywienia niemowląt oraz wszelkich usług czy doładowań. Voucher będzie ważny przez rok od daty jego otrzymania i nie można go zamienić na gotówkę.
Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów posiadacze aplikacji lub karty "Moja Biedronka" byli zachęcani przez sieć do zakupu trzech produktów z kategorii książki i/lub zabawki, a połowę kwoty wydanej na te produkty mieli otrzymać w formie vouchera wydrukowanego na paragonie. Voucher można było przeznaczyć na kolejne zakupy.
UOKiK zaznacza, że w reklamach zamieszczonych w sklepach brakowało dokładnej listy produktów, które można było kupić. "Materiały marketingowe opatrzone były gwiazdką, przy której mniejszym drukiem informowano o ograniczeniach promocji, która miała obowiązywać tylko na wybrane artykuły przemysłowe lub tekstylia" - czytamy w komunikacie urzędu. Ze skarg, które otrzymywał UOKiK, wynikało, że konsumenci byli zaskoczeni tym, że nie mogą zapłacić voucherem za istotną część produktów powszechnie przypisanych do tych kategorii.
Co więcej, informacja o części artykułów niewchodzących w zakres promocji, takich jak chemia gospodarcza, kosmetyki, środki czystości czy odświeżacze powietrza, była przedstawiana klientom dopiero po dokonanym zakupie. Szczegółowa informacja była dostępna tylko na stronie internetowej Biedronki, mimo że konsumenci dokonywali zakupów w sklepie stacjonarnym. "Regulamin promocji nie był dostępny w sklepie w taki sposób, aby klienci mogliby bez problemu zapoznać się z jego treścią przed skorzystaniem z promocji" - zaznaczył UOKiK.