Dwa drinki za 3500 złotych. Turyści padli ofiarą oszustwa w Grecji

Wakacje to czas na chwilę odprężenia i relaksu. Nie należy jednak tracić czujności. Turyści ze Stanów Zjednoczonych zostali ostatnio oszukani w jednej z greckich restauracji. Kupili dwa drinki, aby skorzystać z darmowych leżaków. Napoje miały kosztować 430 złotych, jednak później okazało się, że zapłacili za nie 3500 złotych. Nie byli oni pierwszymi ofiarami tej restauracji.
Drinki (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Ainis Jankauskas / Pexels

Turyści ze Stanów Zjednoczonych byli na wakacjach w Grecji. Na popularnej wyspie Mykonos chcieli skorzystać z leżaków jednej z tamtejszych restauracji. Przy zakupie jedzenia lub napojów miały być one darmowe. I rzeczywiście były, jednak cena na paragonie była zatrważająca.

Zobacz wideo Nie chcesz być oszukany przez biuro podróży? Koniecznie sprawdź tę jedną rzecz, zanim kupisz wycieczkę

Wakacje w Grecji. Turyści zapłacili prawie 3500 złotych za dwa drinki

Jak podaje SkyNews, turyści z USA zostali poinformowani przez pracowników restauracji DK Oyster, że przy zakupie dowolnej pozycji z karty menu, otrzymają miejsca na plażowych leżakach. Zostali zachęcenie do zakupu dwóch drinków. "Powiedziano nam, że leżaki są darmowe, jeśli zamówimy jedzenie lub drinki. Nie ma problemu... zamówiliśmy dwa drinki" - napisała na portalu Tripadvisor Lori E, jedna z turystek. Kobieta dodała, że później dowiedziała się, że jeden taki drink kosztował 51 euro.

Za dwa napoje wczasowicze powinni zapłacić 102 euro (około 436 złotych). Ostateczna cena na rachunku była jednak znacznie większa. Turyści za dwa drinki zapłacili równowartość około 3500 złotych. O wszystkim dowiedzieli się dopiero po powrocie z urlopu w Grecji.

Grecja. Restauracja oszukuje turystów? "Zdzierstwo!"

Turyści ze Stanów Zjednoczonych nie mogli uwierzyć, gdy zobaczyli, ile zapłacili za dwa drinki. O wszystkim dowiedzieli się dopiero po powrocie z wakacji w Grecji. "Totalne zdzierstwo! Przed wyjściem upewnijcie się, że otrzymaliście paragon i sprawdźcie swoją kartę płatniczą, bo oni pobierają za dużo" - napisała turystka. Teraz turyści z USA próbują ubiegać się o zwrot pieniędzy w swoim banku, ponieważ nie otrzymali paragonu z restauracji.

W odpowiedzi na komentarz restauracja DK Oyster odpisała: "Nasze menu jest wywieszone na tablicach przy wejściu, na których widnieją ceny naszych potraw i napojów". Menedżer restauracji poprosił także kobietę o refleksję. "Uprzejmie prosimy o ponowne rozważenie niektórych ostrych słów i oskarżeń, ponieważ staramy się zapewnić wszystkim naszym gościom wspaniałe doświadczenia i nie mamy zamiaru zepsuć nikomu wrażeń" - podsumowała restauracja DK Oyster z Grecji.

Turyści ostrzegają przed restauracją w Grecji. Masa negatywnych opinii. "35 euro za colę zero" 

Wypoczywający w Grecji ostrzegają przed restauracją DK Oyster na popularnej wyspie Mykonos. Na portalu Tripadvisor to miejsce ma średnią ocenę 2 w skali do 5. Co więcej, znajduje się na ostatnim miejscu w rankingu restauracji na tej greckiej wyspie. Restauracja ma mnóstwo negatywnych opinii, a praktycznie wszystkie dotyczą horrendalnych cen. "253 funty za okonia morskiego i 100 funtów za wielką krewetkę", "50 euro za dwa piwa i fantę", "35 euro za colę zero", "Powiedzieli, że cola kosztuje 76 euro, pokazałam cenę 14 euro i usłyszałam, że dziś akurat nie" - piszą goście restauracji na portalu Tripadvisor.

Więcej o: