Na szczycie NATO Polska ma złożyć wniosek o sfinansowanie rozbudowy rurociągów w naszym kraju - ustaliło RMF FM. Chodzi o specjalnie wojskowe rurociągi zbudowane w czasie zimnej wojny - NATO CEPS. Ich rozbudowa ma zapewnić armii dostęp do paliwa w razie zaostrzenia sytuacji na wschodzie Europy.
Sieć, która powstała w czasie zimnej wojny sięga jedynie do granicy Niemiec Zachodnich. Gdy ją budowano Polska należała jeszcze bowiem do grupy państw Bloku Wschodniego. Teraz, gdy Rosja znów zagraża Zachodowi, rządzący w naszym kraju chcą, by rurociągi zostały przeciągnięte do zachodniej granicy Polski, a następnie do Suwałk oraz Rzeszowa.
Koszt takiej rozbudowy ma wynieść kilka miliardów złotych. Jak podaje RMF FM, Polska chce, by budowa została sfinansowano przez całe NATO i to jeszcze w tm roku.
9 lipca w Waszyngtonie rozpoczyna się szczyt NATO z okazji 75-lecia Sojuszu. Przywódcy 32 krajów członkowskich Sojuszu oraz zaproszeni goście nie tylko uczczą rocznicę utworzenia paktu, ale również będą dyskutować o wsparciu dla Ukrainy i dalszym wzmocnieniu organizacji.
Pierwszym punktem szczytu będzie uroczystość z okazji 75-lecia NATO, która odbędzie się w Melon Audytorium, czyli miejscu, gdzie 4 kwietnia 1949 roku podpisywano Pakt Północnoatlantycki. Kolejne dni wypełnią sesje dotyczące przyszłości NATO, wsparcia dla Ukrainy oraz relacji z sojusznikami z regionu Indo-Pacyfiku.
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Stanisław Koziej ocenia, że polski projekt "Tarcza Wschód" powinien stać się programem międzynarodowym, NATO-wskim i Unii Europejskiej. W Programie Trzecim Polskiego Radia generał Koziej dodał, że Polska musi konsekwentnie przekonywać sojuszników do wspierania swoich interesów obronnych.