Była ministerka rządu PiS w tarapatach. Zawiadomiono prokuraturę ws. pikników 800+

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłą szefową resortu Marlenę Maląg. Sprawa dotyczy pikników 800 plus, które poprzednia władza organizowała niedługo przed wyborami parlamentarnymi. Cała kampania, w którą zaangażowani byli politycy PiS niezwiązani z ministerstwem, kosztować miała około ośmiu milionów złotych. Do zawiadomienia odniosła się Maląg.
Minister rodziny i polityki spolecznej w rządzie PiS Marlena Maląg i prezydent Duda na pikniku 800+ w Tarczynie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej złożyło w czwartek (18 lipca) zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłą ministerkę Marlenę Maląg oraz byłą dyrektorkę Departamentu Komunikacji i Promocji. Sprawa dotyczy wydatków na działania promocyjne ministerstwa, w tym między innymi na organizację tzw. pikników 800 plus. "Około 140 takich imprez z udziałem polityków PiS za ponad osiem milionów złotych z publicznych pieniędzy odbyło się akurat... w roku wyborczym 2023" - zauważyła szefowa resortu Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Zobacz wideo Waldemara Buda: To koalicja 15 podwyżek, a nie 15 października

Pikniki 800 plus. Ministerstwo składa zawiadomienie do prokuratury

W zawiadomieniu znalazły się dwa zarzuty podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez byłą dyrektorkę Departamentu Komunikacji i Promocji. Pierwszy z nich dotyczy wyboru podmiotów organizujących pikniki, a drugi - niecelowego zakupu billboardów. Zarzut wobec Marleny Maląg dotyczy natomiast podejrzenia przekroczenia uprawnień. W ocenie resortu ministerka mogła działać na szkodę interesu publicznego, wydając polecenia dyrektorce podlegającego jej departamentu. "Ostateczna ocena działań byłej dyrektor departamentu oraz byłej minister należeć będzie do prokuratury i ewentualnie sądu. O sprawie poinformowana została także Państwowa Komisja Wyborcza" - zaznaczyło ministerstwo w ostatnim fragmencie komunikatu.

"NIK nie pozostawiła suchej nitki na piknikach 800 plus" 

Ministerstwo powołuje się na wnioski Najwyższej Izby Kontroli, która oceniła, że wybór organizatorów wydarzeń nastąpił bez zachowania zasad przejrzystości i uczciwej konkurencji. Organ wskazał ponadto, że przestrzeń reklamową zakupiono w lokalizacjach, w których kampanię wyborczą prowadzili politycy z ówczesnego kierownictwa ministerstwa. - NIK nie pozostawiła suchej nitki na temacie pikników 800 plus. Wskazuje, że wybór podmiotów organizujących pikniki i stoiska odbywał się bez zachowania zasad przejrzystości postępowania, bez zachowania zasad uczciwej konkurencji oraz równego traktowania. W niektórych sytuacjach zapytania ofertowe wysyłano do kilku podmiotów dając tylko kilka godzin na złożenie oferty - zaznaczyła ministerka Dziemianowicz-Bąk.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Środki publiczne powinny służyć polskim obywatelom

Szefowa resortu zaznaczyła ponadto, że taki sposób informowania o zmianie wysokości świadczenia nie był konieczny, ponieważ waloryzacja następowała automatycznie. Dla porównania wskazała, że poinformowanie beneficjentów w formie korespondencyjnej kosztowałoby około 200 tys. zł. - To kolosalna różnica, a mówimy o środkach publicznych, które powinny służyć polskim obywatelom, a nie tylko tym, którzy akurat przeprowadzają swoją kampanię wyborczą - podkreśliła.

Marlena Maląg odpowiada na decyzję ministerstwa. "Demagogia i złośliwość"

Sama Marlena Maląg odniosła się do decyzji ministerstwa, nazywając ją "demagogią i złośliwością". "'Niegospodarność' i 'niecelowość', to najbardziej ogólne i demagogiczne zarzuty, jakie można uczynić każdemu decydentowi. Znaczą one wszystko, a zarazem nic. Takie zarzuty można stawiać członkowi rodziny, zarządowi spółki, czy np. prezydentowi miasta, w zasadzie co do każdego wydatku, który jest dla kogoś wątpliwy" - stwierdziła była ministerka we wpisie opublikowanym na portalu X.

Dalej obecna eurodeputowana zarzuca resortowi "niezrozumienie istoty działań" prowadzonych w ramach promocji 800 plus. "W tym działaniu chodziło przede wszystkim o wywołanie pozytywnego nastroju i nastawienia społecznego na rzecz promocji wartości rodziny. Obraz wspólnej zabawy rodziców z dziećmi, atmosfery radności i świadomości tego, że rodzicielstwo jest i ma być wspierane przez Państwo, było inwestycją - długoterminową - w propagowanie dzietności i poczucia bezpieczeństwa oraz zaufania społecznego związanego z realizacją zadań rodzicielskich" [pisownia oryginalna] - przekonywała Maląg.

Więcej o: