Koniec "Dembargo" w Hollywood. Celebryci wracają do popierania Partii Demokratycznej

Po historycznej decyzji prezydenta Joe Bidena Partia Demokratyczna ponownie może liczyć na głosy poparcia oraz wsparcie finansowe ze strony Hollywood. Scenarzysta Damon Lindelof, jeden z głównych orędowników wskazania nowego kandydata na prezydenta, ogłosił, że "Dembargo zostało zniesione".
Kamala Harris
Fot. REUTERS/Carlos Barria

Po tym, jak Joe Biden wycofał się z wyścigu o fotel prezydenta i udzielił poparcia Kamali Harris, Partia Demokratyczna znów może znów liczyć na poparcie Hollywoodu. Świat Los Angeles ogarnęły "ulga i ekscytacja" - relacjonuje agencja Reutera.

Zobacz wideo Vance nie ma dobrego zdania o Tusku. Potencjalny wiceprezydent krytykuje Europę

Hollywood zachwycone decyzję Joe Bidena. "Dembargo zostało zniesione"

Szczególnie zadowolony z decyzji Bidena jest Damon Lindelof, scenarzysta i producent m.in. serialu "Zagubieni". Po nieudanej debacie prezydenckiej z udziałem Bidena stał się jednym z pierwszych głosów w Hollywood, które nawoływały do wstrzymania wsparcia finansowego na rzecz kampanii Partii Demokratycznej - przypomina portal Deadline. Teraz, gdy obecny prezydent USA wycofał się z walki o reelekcję, Lindelof triumfalnie ogłosił w mediach społecznościowych, że "Dembargo zostało zniesione". Scenarzysta stwierdził, że czuje "głęboką ulgę, wdzięczność i, po raz pierwszy, prawdziwą ekscytację przed zbliżającymi się wyborami".

 

Hollywood bywa opisywane jako "bankomat dla demokratów". Podczas czerwcowej zbiórki pieniędzy na rzecz kampanii Joe Bidena aktorzy George Clooney i Julia Roberts zgromadzili dla Partii Demokratycznej ponad 30 milionów dolarów. Najprawdopodobniej ustanowili tym samym historyczny rekord. Ostatnie problemy urzędującego prezydenta wywołały jednak konsternację amerykańskiego świata kina. Sam Clooney zaczął w pewnym czasie nawoływać, by Biden wycofał swoją kandydaturę i ustąpił innemu politykowi. Więcej na ten temat w poniższym artykule:

Darczyńcy wracają do demokratów. W ciągu 24 godzin partia zebrała rekordową kwotę 

Poparcie tych środowisk zbiera tymczasem Kamala Harris. Udzieliły go m.in. raperka Cardi B, producentka telewizyjna Shonda Rhimes ("Chirurdzy", "Bridgertonowie") czy piosenkarka Charli XCX. Zadowolenie z decyzji Bidena wyraziły również laureatka Oscara Jamie Lee Curtis, aktorka Viola Davis czy piosenkarka Barbara Streisand. Jakiś czas temu w rozmowie z CNBC Abigail Disney, dziedziczka The Walt Disney Company, poinformowała, że wstrzymuje wsparcie dla demokratów. - Zamierzam wstrzymać wszelkie wpłaty na partię, dopóki nie zastąpią Joe Bidena. To jest realizm, a nie brak szacunku. Biden jest dobrym człowiekiem i wspaniale służył swojemu krajowi, ale stawka jest zbyt wysoka - mówiła. Teraz przekazała, że wznowiła wsparcie finansowe.

W ciągu 24 godzin od rezygnacji Joe Bidena Partia Demokratyczna zebrała na kampanię ponad 81 mln dolarów od 888 tys. darczyńców, co stanowi rekord w historii amerykańskich wyborów prezydenckich. Jeśli Kamala Harris zostanie oficjalną kandydatką demokratów, przejmie ponadto zebrane wcześniej środki w wysokości 240 mln dolarów. Więcej na ten temat w artykule: "Gigantyczne wpłaty od darczyńców na Kamalę Harris. Padł rekord".

Więcej o: