Ministerstwo Infrastruktury w projekcie rozporządzenia ogłosiło, że poszerzona będzie siatka dróg płatnych dla pojazdów powyżej 3,5 tony. Nowe opłaty będą dotyczyły tych odcinków autostrad oraz tras ekspresowych, które działają od 2017 roku.
Jak podaje portal money.pl, obecnie sieć płatnych dróg dla pojazdów powyżej 3,5 tony to około 3,6 tysiąca kilometrów. Planowane zwiększenie siatki płatnych odcinków oznacza, że w systemie e-TOLL kilometrów będzie o około 40 proc. więcej. Branża jest przeciwko tym zmianom, m.in. ze względu na kryzys związany z wojną w Ukrainie i konfliktem na Bliskim Wschodzie. - Branża jest w głębokim kryzysie i upada coraz więcej firm prowadzących transport drogowy. Każde podniesienie kosztów działalności firm transportowych to pogłębianie kryzysu i likwidacja polskiego potencjału transportowego - powiedział w rozmowie z money.pl Andrzej Bogdanowicz, dyrektor generalny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.
Projekt rozszerzenia sieci płatnych dróg dla pojazdów powyżej 3,5 tony nie jest pomysłem ani obecnego, ani poprzedniego rządu. To koncepcja sprzed ponad 10 lat. Dla branży nie jest to więc zaskoczenie, jednak w aktualnych warunkach na rynku jest to według przedsiębiorców niewłaściwa decyzja. - Jest to działanie nieodpowiedzialne, ponieważ w sytuacji, kiedy branża prosi o pomoc w tragicznej dla przedsiębiorstw sytuacji ekonomicznej, rządzący planują dalszy drenaż firm - komentował Bogdanowicz. Rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury ma być przyjęte w trzecim kwartale 2024 roku.
Jak nowe opłaty wpłyną na rynek? W rozmowie z money.pl prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Dariusz Matulewicz powiedział, że ciężko na razie wyliczyć jak to wpłynie na frachty. - Teoretycznie powinny wzrosnąć, ale przy obecnej sytuacji uważam, że to mało prawdopodobne i przedsiębiorcy będą musieli "przełknąć" podwyżkę bez przerzucania jej na klientów - ocenił Matulewicz.
Według resortu nowe opłaty mają na celu "doprowadzenie do równowagi międzygałęziowej pomiędzy transportem drogowym a transportem kolejowym". Wpływy z opłat mają zasilić Krajowy Fundusz Drogowy, z którego finansuje się inwestycje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.