Mafia parasolowa zarabia miliardy na "balneari". Turyści płacą nawet 75 euro za dwa leżaki

Włoskie plaże są de facto własnością kilku rodzin, a biznes z "balneari" jest niezwykle dochodowy. - Mafia jest tym zainteresowana. Model biznesowy idealny do prania brudnych pieniędzy - powiedziała w rozmowie z dziennikiem "Welt" Eleonora Poli, która kieruje ośrodkiem Centro Politiche Europee (CPE) w Rzymie.
Włoska plaża
Fot. Shutterstock

Wszystkie włoskie plaże należą do państwa, ale władze wydają licencje na korzystanie z poszczególnych odcinków. Według stowarzyszenia branżowego FIBA prawie wszystkie "balneari" (szeregi leżaków z infrastrukturą gastronomiczną) są własnością rodzin, często nawet od dziesięcioleci. Niemiecki dziennik "Welt" zauważa, że włoskie wybrzeża, od Bibione po Palermo, są de facto własnością zaledwie kilku rodzin.

Zobacz wideo Nie chcesz być oszukany przez biuro podróży? Koniecznie sprawdź tę jedną rzecz, zanim kupisz wycieczkę

Włochy. Wczasowicze muszą zapłacić za sam dostęp do plaży

Za wynajęcie dwóch leżaków i parasola na jeden dzień trzeba zapłacić od 20 do 30 euro, a w najpopularniejszych odcinkach opłata sięga nawet 75 euro. Ceny są wysokie, a w wielu miejscach nie ma prawie żadnych możliwości leżenia na plaży bez dokonania opłaty. "W niektórych regionach, takich jak Liguria, Emilia Romagna i Kampania, dostępna jest mniej niż jedna trzecia linii brzegowej. Włoskie prawo stanowi, że operatorzy muszą zapewnić każdemu swobodny dostęp - nie do leżaków, ale do plaży i morza" - czytamy.

Tymczasem krytycy twierdzą, że wczasowicze często muszą zapłacić już za sam dostęp do plaży. Często brakuje również obowiązkowego oznakowania na wydzielonych odcinkach plaży, informującego, że na dany teren można wejść za darmo.

"Mafia jest zainteresowana tym biznesem. Model idealny do prania brudnych pieniędzy"

"Welt" zauważa, że 12,1 tys. posiadaczy licencji obraca ponad 10 mld euro rocznie. Średnio firmy płacą zaledwie 7600 euro za licencje operacyjne, ale obracają ok. 260 tys. euro rocznie. - Mafia jest zainteresowana tym biznesem, ponieważ marże zysku są bardzo wysokie dzięki niskim kosztom koncesji państwowych. Model biznesowy jest idealny do prania brudnych pieniędzy pochodzących z działalności przestępczej - skomentowała w rozmowie z dziennikiem Eleonora Poli, która kieruje ośrodkiem Centro Politiche Europee (CPE) w Rzymie i badała biznes plażowy we Włoszech.

Więcej o: